2926
Styczeń 6 przez azure

W pewnej wiosce na Dominikanie dochodzi do niezwykłej przemiany. Dziewczęta z powodu rzadkiej choroby genetycznej zaczynają hormonalną i fizyczną metamorfozę w chłopców po skończeniu 12 lat.

Johnny wygląda na zdrowego mężczyznę, czyż nie? Psychicznie również się nim czuje. Skrywa jednak pewną tajemnicę, której nikt z zewnątrz by się nie domyślił. Zaskakującym faktem jest to, że męskie organy rozrodcze zaczęły się u niego rozwijać dopiero w okresie dojrzewania. Johnny urodził się jako dziewczynka.

W wiosce Salinas na Dominikanie jego historia nie należy jednak do odosobnionych. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat prawie połowa dzieci urodzonych w okolicy została dotknięta tą przypadłością. Są one nazywane w lokalnym dialekcie "guevedoces", co oznacza w wolnym tłumaczeniu "penis po 12" [roku życia].

24-letni Johnny, który kiedyś nosił imię Felecita opowiada, "Pamiętam, że w dzieciństwie nosiłem małą, czerwoną sukienkę". "Nie urodziłem się w szpitalu, lecz w domu. Moi rodzice nie wiedzieli wówczas, jakiej jestem płci. W szkole nosiłem damskie ubrania, ale nigdy za tym nie przepadałem. Tak samo jak za zabawą lalkami - zdecydowanie wolałem grać w piłkę z innymi chłopcami", dodaje.

Lekarze pytani o potencjalną przyczynę takiego stanu rzeczy odpowiadają, że za wszystko odpowiedzialny jest pewien brakujący enzym. Blokuje on produkcję dihydrotestosteronu - hormonu niezbędnego do rozwoju męskich cech. Tym samym przemiana, która powinna zajść w okresie ciąży, zachodzi u dzieci z Salinas dopiero po ukończeniu 12 roku życia.

W przypadku Johnny'ego stało się to już w wieku 7 lat. "Gdy to się stało, byłem w końcu szczęśliwy", tłumaczy mężczyzna. Jedna z jego sąsiadek, 9-letnia Carla właśnie przechodzi podobną transformację. Jej matka przyznaje, że nigdy nie zachowywała się jak typowa dziewczynka. Wolała ganiać się z chłopcami po lesie niż bawić się w dom. Ponadto zawsze wolała ścinać włosy na krótko. 

Zdarza się, że po metamorfozie nie zmienia się imienia. Niczym dziwnym w związku z tym jest spotkanie na Dominikanie chłopca nazywającego się Catherine. Pierwsze badania dotyczące fenomenu miały miejsce w roku 1970. Przeprowadziła je endokrynolog doktor Julianne Imperato po tym, jak dotarły do niej dziwne plotki. Studia wykazały, że Salinas nie jest odosobnionym przypadkiem. Podobny problem można zaobserwować w Papui Nowej Gwinei, gdzie przemiana jest traktowana jako dar od bogów.

Badacze podejrzewają, że główną przyczyną, z powodu której sytuacja na Dominikanie nie ulega zmianie jest izolacja mieszkańców wioski. Pula genowa nie ma szansy na zmianę, gdyż od bardzo wielu lat populacja jest mocno ograniczona. Władze wyspy przyznają otwarcie, że dolegliwość jest już na tyle powszechna, że rozważają wprowadzenie trzeciej płci - pseudohermafrodyty.