3401
Wrzesień 29 przez Skyer

Aplikacja Face Swap weszła na rynek w pierwszej połowie grudnia zeszłego roku, szybko udowadniając wszystkim, że narzędzie umożliwiające nakładanie na siebie twarzy innych osób w czasie rzeczywistym jest tym, czego każdy posiadacz smartfona pragnął. Jej sukces w postaci podbicia szczytów list najbardziej popularnych aplikacji mobilnych nikogo szczególnie nie zaskoczył, zwłaszcza, że w internecie zaczęły pojawiać się masowo coraz to bardziej wymyślne zdjęcia i filmiku zrobione właśnie przy jej użyciu. Gdy jednak zaczęto powoli myśleć, że potencjał Face Swap uległ z biegiem czasu wyczerpaniu, na Twitterze zjawił się użytkownik @0kbps, udowadniając wszystkim, że byli w błędzie. Ogromnym błędzie.

Jeśli pominiemy kwestie etyczne i jeszcze kilka innych, to powyższe zdjęcie jest bez dwóch zdań wyjątkowo pomysłowe. W końcu przeglądając internet nie na co dzień natykamy się na fotografie przedstawiające podmianę twarzy z leżącymi w trumnie zwłokami członka rodziny, zgrabnie uchwycone w trakcie ceremonii pogrzebowej. A właśnie czymś takim zaskoczył swoich twitterowych znajomych oraz resztę internautów użytkownik @0kbps. Ale to nie wszystko - niewiele później dodał kolejne, naturalnie z tej samej sesji zdjęciowej.

Tym razem uwiecznił samego zmarłego, nakładając na niego filtr zmieniający twarz osoby widocznej na zdjęciu na psa. Całość opatrzył wymownym podpisem "Pójdę za to do piekła".

Zapewne nietrudno się domyślić, że podzielenie się z innymi takimi zdjęciami było dość pochopną decyzją. Budzące niemałe kontrowersje fotografie sprowadziły na @0kbps ostrą falę krytyki - komentujący nie tylko zgłosili sprawę do administracji Twittera, ale również otwarcie mu grozili. Część internautów wzięło sobie za punkt honoru namierzenie go w rzeczywistości i wymierzenie mu dotkliwej sprawiedliwości. A że tego typu sytuacje miały już miejsce niejednokrotnie, zapewne nie są to tylko puste słowa...