01.06.2017 11:43

Kobieta wszczepiła sobie kolorowe implanty oczu, żeby wyglądać jak postać z kreskówek

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
14620
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Pochodząca ze Szwecji 26-letnia Pixee Fox ma za sobą całe mnóstwo operacji plastycznych. W żadnym wypadku nie przeszkadza jej to jednak w poddawaniu się kolejnym, coraz to bardziej ryzykownym zabiegom. Tym razem padło na kolorowe implanty oczu. A wszystko po to, by wyglądać jak Jessica Rabbit, słynna kreskówkowo-filmowa postać. 

Na co dzień trudni się byciem modelką, w wolnych chwilach realizując swą największą pasję - upodabniania się do Jessiki Rabbit. To kosztowne hobby pochłonęło do tej pory budżet w wysokości 125 tys. dolarów (blisko pół miliona złotych). W trakcie trwonienia tej kwoty 26-latka lądowała na stołach operacyjnych aż 18 razy. 19 raz był jednak naprawdę wyjątkowy - Pixee zdecydowała się na ryzykowną operację wszczepienia kolorowych implantów oczu. Ale co to dla kogoś, kto dobrowolnie pozbawił swoje ciało czterech żeber, by nadać swojej figurze kształt klepsydry. Prawda?

"To coś, o czym marzyłam od dzieciństwa. Bardzo chciałam mieć inny kolor oczu", wyznaje w jednym z wywiadów. "Pierwszy raz usłyszałam o tego rodzaju operacji trzy lata temu i od razu wiedziałam, że muszę się jej poddać. Kolor, który sobie wybrałam, to morska zieleń. To coś naprawdę wyjątkowego i zaraz coś, czego nie da się osiągnąć w naturalny sposób", zapewnia.

Sęk w tym, że zabieg, o którym mowa, wykorzystywany jest wyłącznie w przypadkach osób z wadą wzroku. Polega on na wszczepieniu bezpośrednio w źrenice implantów, które pełnią funkcję soczewek - z tym, że nie trzeba się więcej przejmować ich wymianą. Właśnie z tego powodu krajowi specjaliści nie chcieli podjąć się operacji. Pixee ma sokoli wzrok, który nie wymaga żadnych usprawnień.

Aby więc zrealizować swoje odwieczne marzenie, 26-latka udała się aż do Indii, oddając się w fachowe ręce chirurga-okulisty, Dr Suraj Munjal. Cały zabieg trwa średnio 15 minut i jest całkowicie bezbolesny. Jest jednak jedno, małe "ale". Wszczepienie implantu osobie ze zdrowym wzrokiem może spowodować pogorszenie się widzenia. Dla Pixee to naturalnie detal, który należy puścić w zapomnienie.

26-latka na tę chwilę nie zauważa żadnych efektów ubocznych zabiegu. Gdyby jednak takie wystąpiły, Dr Suraj Munjal zapewnił ją, że przyjrzy się sprawie w ramach kosztów operacji, które wyniosły 6 tys. dolarów, czyli nieco ponad 23,5 tys. złotych. Pixee już teraz wie, że 19 chirurgiczna ingerencja w jej ciało z całą pewnością nie jest tą ostatnią.

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym