04.08.2017 11:14

Śmiałeś się z polskich turystów? Padniesz, kiedy zobaczysz ten dramatyczny wyścig o...leżaki! [HIT INTERNETU]

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
2868
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Czatowanie od wczesnych godzin porannych, długie kolejki przed drzwiami, a na końcu morderczy wyścig, w którym nie ma żadnych zasad. Nie, to nie nowa promocja w Lidlu, a widok, który codziennie widywany jest w luksowych hotelach. Dramatyczną walkę nagrał jeden z turystów. Czy tam powinny wyglądać wakacje? 

Do tego komicznego, a zarówno przerażającego wydarzenia doszło na wyspie Gran Canaria. To w tamtejszym hotelu, Servatur Waikik, w punkt ósma każdego poranka rozgrywają się dantejskie sceny. Właśnie wtedy otwierają się drzwi na teren basenu. Tłumy gości, przepychając się wzajemnie, desperacko biegną w kierunku leżaków, by "zaklepać" najlepszą miejscówkę. 

Jak mówił jeden ze świadków zdarzenia, „Basen otwiera się o 8 rano, niektórzy już o 7.30 czekają przy wejściu. Wcześniej jedzą śniadanie z ręcznikami na głowach, by móc zająć miejsce swoim bliskim”. 

Są w życiu każdego człowieka rzeczy, o które może walczyć do ostatniej kropli krwi. Dla tych turystów nie ma nic ważniejszego niż leżaki. To dla nich wstają niemalże o świcie, dla nich ruszają w dramatyczną pogoń. Tu liczą się sekundy...

To nie Polacy robią największą "wiochę"

Wielu z nas śmieje się z obrazu "typowego Polaka" na wakacjach, który chodzi w skarpetkach do sandałów, opycha się do granic możliwości, bo "ol inkluziw" i buduje mini forty z parawanów.

Jednak jak się okazuje, na filmiku widzimy Niemców, Brytyjczyków i Irlandczyków. To właśnie oni są największymi wielbicielami leżakowania przy basenie i za nic mają zasady dobrego wychowania. W dzikim pędzie rzucają przygotowane wcześniej ręczniki, tak, aby zająć jak najwięcej miejsc dla bliskich i znajomych. Nic nie robiąc sobie z tego, że blokują w ten sposób miejsca na długie godziny... 

Dlaczego dochodzi do takich sytuacji?

Odpowiedź jest prosta, w hotelu znajduje się 500 pokoi, a leżaków jest tylko 150. Właściciele prawdopodobnie pomyśleli, że to niemożliwe, aby wszyscy goście chcieli jednocześnie odpoczywać przy basenie. Przecież jedni idą na plażę, drudzy zwiedzają, a jeszcze inni jedzą, odpoczywają lub po prostu korzystają z innych rozrywek. Nie zakładali, że "sprytni" wczasowicze będą je sobie rezerwować  na całe dnie. 

Wziąłbyś udział w walce o leżaki?

Oczywiście! Nic tak nie budzi człowieka, jak bieg po upragnione trofeum
Nie ma szans
Wysłałbym kogoś innego na pole bitwy

Liczba głosujących: 29

Oczywiście! Nic tak nie budzi człowieka, jak bieg po upragnione trofeum - 17%

Nie ma szans - 52%

Wysłałbym kogoś innego na pole bitwy - 31%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym