4646
Październik 6 przez prabab

21-letnia Becci Wain musiała stoczyć przy kasie w Tesco upokarzający bój o to, żeby… kupić butelkę szampana. Wszystko dlatego, że uwagę ekspedientki przyciągnęły widoczne na nadgarstkach dziewczyny blizny po samookaleczeniu się - smutne ślady przebytej przed kilkoma miesiącami depresji. Zaniepokojona zdrowiem psychicznym klientki kasjerka kategorycznie odmówiła jej sprzedaży wysokoprocentowego napoju.

Powołująca się na regulamin sklepu sprzedawczyni szła w zaparte; nie pozwalała sobie przemówić do rozsądku. Becce udało się kupić alkohol dopiero po interwencji kierownika obiektu.

„Pokazałam kasjerce dowód osobisty, a ta na mnie spojrzała spode łba, pokazała na moje blizny i zapytała, czy aby na pewno wolno mi pić alkohol, skoro mam takie »problemy«”, przypomina sobie zawstydzona w sklepie 21-latka

Pracująca za kasą ekspedientka nie wierzyła w zapewnienia klientki, że nękające ją kiedyś problemy psychiczne to już przeszłość. Kasjerka głośno i bezczelnie dopytywała się dziewczyny o szpecące jej przedramiona blizny. Za mną w kolejce stało kilka osób, zachowanie sprzedawczyni było dla mnie więc bardzo krępujące”, nie ukrywa Becca.

Co najważniejsze, 21-latka nie miała najmniejszego zamiaru zapijać szampanem smutków – wręcz przeciwnie, alkohol miał być prezentem urodzinowym dla jej przyjaciela. Dla kasjerki powinno być oczywiste, że nie kupowałam alkoholu dla siebie. Nie dość, że go zapakowałam w ładną torebkę, to w koszyku miałam także kartkę z życzeniami”, relacjonuje dziewczyna.

„Poprosiłam o pomoc kierownika sklepu. Także zmartwił się moimi bliznami. Wyjaśnił, że ekspedientka zachowała się zgodnie z obowiązującym w sklepie regulaminem”, opowiada Becca

Na szczęście, po wytłumaczeniu kierownikowi, że szampan ma być prezentem dla kolegi, ten w końcu zgodził się na sprzedanie go 21-latce, rozładowując w końcu tworzącą się przy kasie kolejkę. Upokorzona tą sytuacją Becca wystrzeliła ze sklepu ze spuszczoną głową, uciekając od wścibskiego wzroku wpatrujących się w jej blizny innych klientów.

Po tym, jak o historii 21-latki zrobiło się głośno w Internecie, w jej sprawie zabrał oficjalnie głos także rzecznik marki Tesco.

Wszyscy nasi pracownicy są przeszkoleni w temacie odpowiedzialności przy sprzedawaniu napojów alkoholowych. Przyznajemy, że w tym przypadku doszło do pomyłki. Będziemy wdzięczni, jeśli pani Wain przyjmie nasze szczere przeprosiny i wciąż będzie wracać do naszych sklepów po zakupy”, brzmiało wystosowane przez supermarket oświadczenie.

Becci ma nadzieję, że dzięki rozgłosowi uda się jej przekształcić ten nieprzyjemny incydent w okazję do tego, żeby przybliżyć kasjerom i kasjerkom we wszystkich sklepach na świecie temat odpowiedniego traktowania ofiar samookaleczenia, a także uświadomić ich co do dyskrecji przy poruszaniu w rozmowach z klientami co bardziej drażliwych tematów.

Czy blizny na nadgarstkach to wystarczający powód, żeby odmówić komuś sprzedaży alkoholu?

Tak
Nie