01.06.2017 11:41

Samotnie osadzona w celi śmierci zaszła w ciążę, aby uniknąć kary

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
2630
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Skazana na śmierć przemytniczka narkotyków z Wietnamu nie chciała umierać. Zrozpaczona, 42-letnia Nguyen Thi Hue, zdecydowała się na jedyną szansę ratunku jaką było zajście w ciążę. Co oczywiste, zorganizowanie zapłodnienia w więzieniu jest niemal niemożliwe, ale niezwykły trud się jednak opłacił.  To, że została matką pomogło uniknąć jej pewnej śmierci. 

Zapłata w wysokości około 9.000zł przekonała współwięźnia kobiety, żeby ten zostawił dla niej w ukrytym miejscu plastikowy woreczek wypełniony swoją spermą. Skazana, wykorzystując chwilę nieuwagi strażników, wycisnęła z torebeczki nasienie prosto do własnych dróg rodnych i z powodzeniem zaszła w ciążę

Zgodnie z wietnamskim prawem, w momencie, kiedy na świat przyjdzie dziecko Nguyen, jej wyrok z automatu ulegnie złagodzeniu: z kary śmierci zmieni się na dożywocie w zakładzie karnym. Taki przywilej przysługuje wszystkim matkom wychowującym młodsze niż trzyletnie dziecko. Dla przemytniczki to bez wątpienia znacznie bardziej optymistyczny niż cela śmierci scenariusz.

Oczywiście, do tego stopnia wyrafinowany szwindel odprawiony tuż przed nosem strażników więziennych nie świadczy zbyt dobrze o ich kompetencji. Czwórka funkcjonariuszy, którzy nie zdołali dopilnować skazanej na śmierć 42-latki, będzie musiała odpowiedzieć przed sądem za niewypełnianie swoich zawodowych obowiązków i związane z tym zaniedbania.

Według wstępnego raportu sporządzonego przez policję, 27-letni współwięzień Nguyen musiał przekazać jej swoje nasienie dwukrotnie. Pierwsza próba „ratunkowego” zapłodnienia kobiety spermą z woreczka się nie powiodła

Do podobnego incydentu doszło w Wietnamie już wcześniej. W 2007 roku dwójkę strażników więziennych z prowincji Hoa Binh skazano na pięć lat pozbawienia wolności za to, że pozwolili jednej z więźniarek zajść w ciążę z odsiadującym wyrok w tym samym zakładzie mężczyzną. Czterech funkcjonariuszy, którzy nie upilnowali Nguyen, spodziewa się równie długiej kary pozbawienia wolności.

Desperacki przekręt 42-letniej przemytniczki uratował jej co prawda życie, ale też niejako zniszczył je strażnikom więziennym. Można powątpiewać także co do warunków, w jakich dorastać będzie dziecko kobiety, biorąc pod uwagę okoliczności, w jakich przyjdzie na świat.

Czy popierasz to, co zrobiła skazana na śmierć kobieta?

Tak
Nie

Liczba głosujących: 78

Tak - 38%

Nie - 62%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym