4194
2015 Październik 17 przez Saisha

Niektóre pozostają tematem tabu, inne budzą niesmak, odrazę lub zdecydowany sprzeciw. Oto siedem stosowanych na świecie praktyk kulturowych, które wzbudzają zainteresowanie i wprawiają w niemałe zdumienie.

Obcinanie palców

Dla kobiet z indonezyjskiego plemienia Dani, śmierć członka rodziny wiąże się z ogromnym cierpieniem − nie tylko emocjonalnym, lecz także czysto fizycznym. Dańskie kobiety wyrażają rozpacz po utracie bliskiej osoby poprzez (przymusowe) odcięcie części palca. Celem tej nieczęstej, lecz wciąż sporadycznie stosowanej, kuriozalnej praktyki, jest zadowolenie duchów przodków. Na pół godziny przed odjęciem, palce kobiety wiąże się sznurkiem poniżej knykcia, aby całkowicie odrętwiały. Po amputacji nowe zakończenie palców przypala się, by powstała tkanka tworząca bliznę.

Samobiczowanie

Szyiccy muzułmanie słyną z upodobania do męczeństwa. Najdobitniejszym tego dowodem jest aszura. Choć święto aszury uznawane jest przez cały świat muzułmański, Szyici obchodzą je zupełnie inaczej niż pozostali wyznawcy Islamu. Dla Szyitów aszura stanowi okazję do upamiętnienia śmierci wnuka proroka Mahometa − imama Husseina, który wraz z towarzyszami zginął w VII wieku w bitwie pod Karbalą na skutek wielokrotnych razów zadawanych sztyletami w głowę. Dzisiejszy rytuał samobiczowania to sposób na uwolnienie się od grzechu. Przelewając krew członków rodziny oraz własną, Szyici ubolewają także nad tym, że nie byli obecni, gdy katowano Hussaina i nie zdołali uratować mu życia.

Rytuały pogrzebowe Eskimosów

Zgodnie ze starym, niezwykle rzadko dziś praktykowanym rytuałem, Eskimosi wypuszczają swoich starców na szerokie wody na dryfującym fragmencie lodowca, kiedy ci dożyją sędziwego wieku lub staną w obliczu śmierci. Eskimosi wierzą w życie pozagrobowe. Pozbywają się starszych, aby ci nie czuli się ciężarem dla rodziny i mogli odejść z doczesnego świata z godnością.

Endokanibalizm

Yanomamö zamieszkują tereny amazońskich lasów tropikalnych pomiędzy Wenezuelą i Brazylią. Plemię słynie z tradycji endokanibalizmu. Po śmierci członka rodziny żałobnicy spożywają odpowiednio przetworzone zwłoki zmarłego. W myśl osobliwego rytuału, ciało owijane jest w liście i pozostawiane na powietrzu, by mogły żerować na nim owady. 30 do 45 dni później kości zbiera się i ściera na proszek. W tej postaci szczątki krewnego trafiają do zupy bananowej, którą reszta rodziny konsumuje wspólnie w pierwszą rocznicę śmierci. Obrzęd ma pomóc duszy zmarłego odnaleźć drogę do raju.

Kult niedźwiedzi według Ajnów

Ajnowie to rdzenni mieszkańcy części terytorium Japonii oraz Rosji, którzy słyną z zamiłowania do składania ofiary z niedźwiedzi. Zgodnie z tradycją, obrządek ten jest aktem czci oddawanej bogom. Wielbiący naturę Ajnowie wierzą, że niedźwiedzie są bóstwami, które zstąpiły na ziemię, aby obcować z ludźmi. Poświęcenie niedźwiedzia na ołtarzu ofiarnym ma zatem błogosławić duszę rodzaju ludzkiego. Dla postronnego obserwatora jest to jednak wyjątkowo makabryczna praktyka. Najpierw szlachtowana jest pogrążona we śnie zimowym samica. Jej młode przetrzymywane są w niewoli przez kolejne dwa lata. Następnie dusi się je lub nadziewa na dzidy w ramach obrzędu religijnego. Mieszkańcy wioski piją później krew ubitego zwierzęcia, jedzą jego mięso, a odciętą głowę zatykają na owiniętą w skórę włócznię, która staje się odtąd przedmiotem kultu. Choć rytuał ten nie jest szeroko rozpowszechniony, wciąż kultywuje się go w niektórych rejonach zamieszkiwanych przez lud Ajnów.

Przenoszenie żony nad rozżarzonym węglem

Zgodnie z rozpowszechnionym także poza Chinami obyczajem, mąż przebiega po blasze wypełnionej rozżarzonym węglem ze świeżo poślubioną małżonką na grzbiecie, a następnie przenosi ją przez próg nowego, wspólnego domu. Rytuał ma zapewnić żonie krótki i bezbolesny poród. Chodzenie po rozżarzonym węglu to także chiński sposób na zapobieganie klęskom żywiołowym.

Życie ze zmarłym

Wśród zamieszkujących środkową część Indonezji Toradżów, znany jest obyczaj mieszkania pod jednym dachem ze zmarłym członkiem rodziny. Ciało przyobleka się w specjalny strój i przetrzymuje w osobnym pokoju przez okres kilku miesięcy nim nastąpi właściwy pochówek. Rytuał ten ma jednak więcej wspólnego ze zbieraniem funduszy na drogi pogrzeb niż z wielowiekową tradycją.