09.02.2015 19:33

Seryjne morderczynie. 6 kobiet, które zabijały z zimną krwią

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
10122
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
Łatwo zapomnieć, że u płci pięknej również mogą rozbudzić się krwiożercze instynkty. Notorycznie pomijane w telewizyjnych raportach morderczynie cynicznie wykorzystują wszechobecne przekonanie o wrodzonej niewinności kobiet. Zdają sobie sprawę z tego, że to nie one będą w pierwszej kolejności podejrzewane o swoje zbrodnie. Pozwalają sobie więc na więcej, czasem czerpiąc perwersyjną przyjemność z dokonywanych mordów. Zapraszamy do zapoznania się z 6 mrożącymi krew w żyłach historiami.

Joanne Dennehy - „Chciała się zabawić”

31-letnia Joanne Dennehy to jedyna żyjąca kobieta w Anglii, która uznana została za aż tak niebezpieczną, że aktualnie odsiaduje wyrok dożywotniego pozbawienia wolności. W swojej „karierze” zabiła 8 mężczyzn, wszystkich w przedziale czasowym dziesięciu dni, w okolicy swojej rodzinnej miejscowości Peterborough. „Chciałam się zabawić” - tłumaczy swoją żądzę krwi. Co najlepsze, Dennehy wcześniej urodziła dwie córki i wśród ich nauczycieli cieszy się opinią całkiem dobrej mamy. Dzieci zostały jej oczywiście odebrane.

Jeanne Weber – morderczyni dzieci

Francuzka Jeanne Weber odpowiedzialna jest za śmierć przynajmniej dziesiątki młodych osób, wliczając w to dwójkę własnych latorośli. Wszystkie morderstwa uzasadniała wypaczonym poczuciem sprawiedliwości, od którego wymiaru zresztą długo uciekała, gdyż cieszyła się reputacją dobrej, opiekuńczej osoby. Wielu z jej ofiar wstępnie przypisano naturalne przyczyny zgonu, gdyż Jeanne uśmiercała dzieci wyjątkowo dyskretnie, powoli je dusząc. Wkrótce śledczy zorientowali się, że na wszystkich miejscach zbrodni obecna była właśnie pani Weber. W 1908 roku zabójczyni została uwięziona w szpitalu psychiatrycznym. W 1918 odebrała sobie życie, wieszając się w swojej celi.

Aileen Wuornos – prostytutka z krwią na rękach

„Wędrująca prostytutka” z Florydy zebrała krwawe żniwo na przełomie roku 1989 i 1990. Poruszała się po całym stanie autostopem i reklamowała swoje usługi jako dama do towarzystwa. Po zabiciu napalonych kierowców Aileen porzucała ich zwłoki i samochody na uboczu. Zabierała tylko portfele. Bardzo szybko została zidentyfikowana przez policję. Początkowo próbowała się wytłumaczyć, zwalając winę na potrzebę samoobrony. Sędzia nie uwierzył, żeby aż siedmiokrotnie musiała uciec się do unicestwienia napastnika, zwłaszcza w przeciągu zaledwie kilku tygodni. Została skazana na karę śmierci, uskutecznioną w 2002 na krześle elektrycznym. W 2003 roku do kin trafił film oparty na perypetiach Aileen, „Monster”. W głównej roli wystąpiła Charlize Theron. Za swoją kreację nagrodzona została Oscarem.

Ivanova i Olga Tamarin – matka i córka praktykujące kanibalizm

W 1912 roku w San Francisco policja odkryła w skromnym domu w biednej dzielnicy 27 okaleczonych, spreparowanych do konsumpcji zwłok. Szybko zostały zidentyfikowane jako zaginieni mieszkańcy tej szemranej okolicy. Okazało się, że była to część specyficznego „ceremoniału” Ivanovy i Olgi Tamarin - matki i córki. Imigrantki z Estonii uczyniły z kanibalizmu złoty interes, zarabiając pieniądze na gotowaniu potraw z ludzkiego mięsa. Przesłuchania szybko doprowadziły do aresztowania nie tylko tych dwóch kobiet, ale także dziewięciu ich regularnych klientów. Niektóre źródła sugerują, że ofiar morderczej „rodzinki” mogło być nawet 40, gdyż właśnie tyle osób zaginęło w czasie bezpośrednio poprzedzającym odkrycie.

Belle Gunness – zabójczyni do wynajęcia

Legendarna najemniczka z końca XIX wieku nie kryła się ze swoją działalnością, a jej sława w świecie kryminalnym ją wyprzedzała. Działała jednak pod pseudonimem. Mieszkająca w USA Norweżka charakteryzowała się potężna budową – była wysoka na ponad dwa metry. Zaskakujące, że prawdziwą tożsamość prowadzącej podwójne życie kobiety odkryto dopiero po wypadku, w którym spłonął jej dworek. Strażacy i policjanci znaleźli w płytkich grobach 40 zwłok mężczyzn, których śmierć przypisywano działalności płatnej zabójczyni. Belle nigdy nie została złapana. Po opróżnieniu kont bankowych zaszyła się w Ameryce południowej.

Beverly Allitt – krwiożercza opiekunka dzieci

Beverly Allitt prawdopodobnie cierpiała na syndrom Munchausena, a więc schorzenie psychiczne, które przymuszało ją do wmawiania sobie, że osoby z jej otoczenia są „chore”. Zwłaszcza te, którymi się opiekowała. Pracowała w szpitalu dziecięcym. To nie mogło się dobrze skończyć. W trakcie swojej krótkiej „kariery” potajemnie uśmierciła trójkę „cierpiących i chorych” dzieci. Sześcioro okaleczyła doszukując się w swoich chałupniczych „operacjach” lekarstwa. Kolejna czwórka doznała poważnych urazów na zdrowiu ze względu na zaniedbania zwichrowanej opiekunki. To wszystko w zaledwie 59 dni. Po odkryciu ujawnieniu sytuacji przed policją przez współpracowniczki Beverly, kobieta skazana została na 13-krotne dożywocie.
Czytaj więcej
Udostępnij znajomym