5915
Wrzesień 3 przez prabab

Czteroletni chłopiec z Atlanty zawdzięcza życie technologii używanej przy powiększaniu piersi. Dylan Little urodził się z rzadkim schorzeniem sprawiającym, że ciało chłopca pokryte było brzydkimi znamionami. Co najgorsze, każde jedno z nich w każdej chwili mogło zamienić się w nowotwór…

Rodzice Dylana, 38-letnia Kara i 33-letnia Nikki, po skonsultowaniu się ze specjalistami zdecydowali się poddać chłopca nietypowej terapii, dzięki której ze skóry chłopca z czasem uda się usunąć groźne znamiona. W toku leczenia w ciele czterolatka umieszczane będą wypełnione zbiorniki soli fizjologicznej, rozszerzające skórę chłopca i tworzące nową skórę, która zastąpi wyciętą tkankę znamion

Dzielny czterolatek w ciągu swojego krótkiego życia operowany był w ten sposób już 26 razy. Niestety, w przyszłości czeka go jeszcze przynajmniej drugie tyle czasu spędzonego w szpitalu – lekarzom udało się usunąć u chłopca dopiero połowę groźnych zmian.

„Gdy się urodził, jego plecy były właściwie całe czarne, krwawiły. Twarz, ręce, nogi Dylana pokrywały dziesiątki drobnych znamion”, przypomina sobie 38-letnia mama poszkodowanego przez los dziecka. „Największa ze zmian zaczynała się już za jego uszami i ciągnęła aż do pupy”

Ciągle żyjemy nadzieją, że żadne ze znamion nie zamieni się w nowotwór zanim zdążymy się go pozbyć, ale musimy być świadomi tego, że u Dylana w każdej chwili może rozwinąć się nowotwór”, zauważa Kara, mama chłopca.

Raz na trzy do sześciu miesięcy zabieramy go na operację. To jak długa będzie przerwa zależy od tego, który fragment jego ciała podlega leczeniu.”, mówi 38-latka, „Procedura jakiej jest poddawany wykorzystuje urządzenie rozpychające tkanki, takie samo, jakie używane jest u kobiet robiących sobie implanty piersi, dodaje kobieta.

„Pozbyliśmy się już około 50% znamion, przede wszystkim tych z delikatniejszych miejsc na skórze Dylana, dookoła szyi, na ramionach i w górnej części pleców”, raportuje Kara. „Nieustannie go podziwiam, przechodzi przez całą swoją niedolę z uśmiechem, każda pielęgniarka w szpitalu już go zna i uwielbia”, kończy 38-latka