14.01.2017 20:11

Rok temu pocięto jej twarz butelką w brutalnym ataku. Dzisiaj wyjawia swoje plany na przyszłość

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
70973
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Drastyczne zdjęcia pociętej twarzy 22-letniej Chloe Knapton obiegły główne media w Wielkiej Brytanii, dogłębnie poruszając opinię publiczną. Ludźmi wstrząsnął fakt, że kobieta została bestialsko zaatakowana w biały dzień przez mężczyznę, który obrał ją sobie za cel beż żadnego konkretnego powodu. Od tego wydarzenia minął już rok - w tym czasie sprawca ataku poniósł konsekwencje prawne, a Chloe ponownie odzyskała wiarę w siebie, ruszając z życiem naprzód.

Głębokie rany po ataku z 16 kwietnia zeszłego roku zdążyły się już co prawda zagoić, jednak Chloe wciąż odczuwa paraliżujący strach na samą myśl o tamtej chwili

Wracała wówczas samochodem ze spotkania ze znajomymi, gdy na jej drodze stanął 37-letni Andrew Shires. Nietrzeźwy mężczyzna trzymał w ręku butelkę wódki, w jednej chwili ciskając nią w pojazd Chloe. Impet bez trudu rozbił szybę samochodu, a kawałki roztrzaskanego szkła i rozbitej butelki wbiły się w twarz 22-latki, powodując głębokie, obficie krwawiące rany.

Kobieta została przetransportowana do szpitala, gdzie lekarze założyli jej liczne szwy na ustach i w okolicach nosa. Poza tym koniecznym było zaszycie ran na ramieniu i szyi. Chloe może mówić o niezwykłym szczęściu.

Gdyby fragmenty szkła trafiły ją pod nieco innym kątem, kobieta najprawdopodobniej wykrwawiłaby się na długo przed przyjazdem karetki pogotowia.

Brytyjski sąd potraktował napastnika w dość pobłażliwy sposób; Andrew Shires otrzymał jedynie wyrok w zawieszeniu!

Chloe początkowo nie mogła uwierzyć w tak niski wyrok, bojąc się wychodzić z domu w obawie przed ponownym spotkaniem 37-latka.

Dzisiaj jest już jednak zupełnie inną osobą, optymistycznie patrząc w przyszłość. "Obecnie skupiam się czymś naprawdę pozytywnym. To, co się stało, mocno uderzyło w moją pewność siebie, ale to już tylko przeszłość. Nigdy tego nie zapomnę, ale już mnie to tak nie prześladuje - teraz całą swoją energię przekładam na rozkręcenie mojego biznesu", wyznaje Chloe.

22-latka przed wypadkiem pracowała w szkole tańca i zamierza się rozwijać zawodowo właśnie w tym kierunku

Planuje otworzyć własną placówkę taneczną, gdzie szkolić będzie dzieci mające szczególne potrzeby, w tym maluchy z zespołem Downa.

"Trochę już pracowałam z dziećmi z zespołem Downa i uwielbiam sposób, w jaki reagują na muzykę i taniec", komentuje.

"Niektóre z dzieci, z którymi chciałabym pracować, mają zespół Downa lub autyzm, ale wszystkie łączy ogromna ilość energii. Będę oferowała lekcje tańca i śpiewu i już teraz myślę o organizowaniu koncertów, by pokazać, do czego są zdolni", wyjaśnia.

"Po tym okropnym roku z niecierpliwością wyczekuję wszystkiego, co przede mną."

Uważasz, że wyrok w zawieszeniu za tak brutalny atak jest odpowiednią karą?

Tak
Nie

Liczba głosujących: 939

Tak - 9%

Nie - 91%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym