19638
Październik 1 przez Skyer

Stephanie Hicks nie mogła ukryć szoku, gdy jej ojciec, dowiedziawszy się o związku córki, postawił jej ultimatum - albo zerwiesz z Nikem, albo nie masz już czego szukać w rodzinnym domu. Gdy dziewczyna próbowała wyjaśnić zdecydowaną reakcję taty, próbując zrozumieć jego niechęć do nowego chłopaka, szybko zrozumiała, że nie chodzi mu o sposób w jaki ten ją traktuje, czy też o to jakim jest człowiekiem. Ojciec Stephanie miał tylko jeden powód - nie życzył sobie, by jego dziecko zadawało się z czarnoskórym mężczyzną.

Początkowo pochodząca z Teksasu kobieta uznała ojcowską groźbę za zwykły nietakt, mając nadzieję, że po upływie czasu wszystko samo się ułoży, a jej tata przekona się do Nike'a. Wreszcie postanowiła zapowiedzieć, że jest pewna swoich uczuć co do nowo poznanego chłopaka i że z chęcią przedstawi go rodzinie. Wtedy zdała sobie sprawę, że jej ojciec wcale nie żartował. Zamiast poważnej, rodzinnej rozmowy, Stephanie otrzymała od taty poniższy list:

"Zgadza się, jakiś czas temu przeprowadziliśmy na ten temat coś w rodzaju dyskusji. Wtedy miałem jeszcze nadzieję, że kierując się zasadami moralnymi zaakceptuję mieszany związek. Prawda jest jednak taka, że jako człowiek dokonuję własnych wyborów. I choć taki związek nie jest wbrew Biblii, to wiem, że nigdy go nie zaakceptuję i nigdy Ci go nie wybaczę. Uważam, że mieszane związki są haniebne. Wulgarne i karygodne. Nie ma od nich nic gorszego i jestem załamany, że moja własna córka wstąpiła w tak obrzydliwą relację", brzmiał pierwszy paragraf listu.

"Błędy się wybacza, jednak ty wiedziesz życie pełne odpychających wyborów dobrowolnie i w pełni świadomie, a tego tolerować nie będę. Masz jedną, ostatnią szansę. Albo zakończysz związek z tym "Nikem", albo poniesiesz tego konsekwencje. Jeśli wybierzesz tego czarnego dzieciaka zamiast swoich rodziców, czekają na ciebie trzy puste walizki, które masz wypełnić i opuścić mój dom. Następnie usuń mój numer ze swojego telefonu i już nigdy więcej nie próbuj się ze mną kontaktować. Czym prędzej zmień też swoje nazwisko, ponieważ nie chcę mieć z tobą nic wspólnego. Nigdy", zakończył list ojciec Stephanie.

Zrozpaczona dziewczyna postanowiła opublikować zdjęcie powyższego listu na Twitterze. Reakcje internautów, choć zazwyczaj od siebie różne, w tym wypadku były jednakowe. Wszyscy doradzali Stephanie, by podążała za głosem serca i wyniosła się z domu, zrywając wszelki kontakt z rasistowskim ojcem. Wielu użytkowników portalu podzieliło się z nią własnymi historiami, opisując szczęśliwe, wieloletnie związki u boku partnera o odmiennym kolorze skóry.

Prawdziwy zwrot akcji nastąpił, gdy konto Stephanie zostało deaktywowane. Wtedy głos zabrał sam Nike:

"Ojciec mojej dziewczyny napisał ten list i gdy tylko go przeczytałem zdałem sobie sprawę, że jedyną rozważną i dojrzałą decyzją jest zakończenie z nią związku. Nie zamierzam pozwolić, by moja dziewczyna była bezdomna. Moja mama postanowiła przekazać jej rodzicom, że ze sobą zerwaliśmy. Sam list zatoczył jednak znacznie szerszy krąg niż się spodziewaliśmy i natrafili na niego w sieci nawet jej rodzice. Mama Stephanie kazała usunąć jej wszystkie konta na portalach społecznościowych. To dlatego zniknęła z Twittera", wyznał ze smutkiem w jednym z wpisów mężczyzna.

Pozostaje nam mieć nadzieje, że parze uda się pokonać przeciwności losu i wieść u swych boków długie i szczęśliwe życie.

Jak powinna postąpić Stephanie?

Postawić wszystko na jedną kartę i uciec z domu, kierując się miłością do Nike'a
Postąpić zgodnie z wolą rodziców, by nie ponieść ciężkich konsekwencji w imię miłości