4424
Październik 29 przez prabab

Dziewczyna, która straciła przez morderczą bakterię nogę, stopę i obie dłonie, wrzuciła do internetu zaskakujące zdjęcie, pokazujące, że nawet kalectwo nie jest w stanie złamać jej ducha.

28-letnia Aimee Copeland padła ofiarą pożerającego tkanki paciorkowca w 2012 roku. Lekarze zdołali uratować życie dziewczyny, ale nie jej kończyny. „Zajęło mi trochę czasu, zanim poczułam się komfortowo w nowym ciele”, napisała przy fotografii Aimee

Nie jesteśmy perfekcyjni, a w każdej wadzie łatwo znaleźć piękno. Blizny i przeszczepy skóry świadczą o naszym charakterze”, twierdzi. „To, co masz, nie jest tak ważne jak to, co z tym zrobisz”, dodaje.

Aimee, której smutną historię śledziły z zapartym tchem tysiące internautów, po kilku latach od wypadku pozbyła się już kompleksów wynikających z kalectwa.

28-latka wrzuciła na Facebooka zdjęcie, na którym z uśmiechem pozuje w bikini. Inspirująca fotografia z wakacji w Puerto Rico to prawdziwy dowód na to, że nawet utrata kończyn to niewystarczający powód, żeby odebrać sobie radość życia.

Dziewczyna zaraziła się morderczą bakterią podczas wypoczynku na łonie natury, po wypadku na domowej roboty tyrolce. Linka niespodziewanie urwała się pod ciężarem 28-latki, kiedy Aimee bawiła się z przyjaciółmi w okolicach Little Tallapoosa River w amerykańskim stanie Georgia

Upadając, 28-latka boleśnie rozbiła się skały, a powstałe po zderzeniu z nimi otarcie zakaziły groźne paciorkowce. Bakterie niemalże natychmiastowo wywołały u kobiety martwicze zapalenie powięzi – trudne do wyleczenia schorzenie, podczas którego przebiegu bakterie nieugięcie pożerają żywe tkanki chorego.

Na początku Aimee liczyła na to, że z wypadku uda się jej wyjść z zaledwie kilkoma siniakami. Trzy dni później odczuła jednak pierwsze objawy martwicy. Skóra dziewczyny pokryła się pęcherzami z krwią. Wystarczyła jedna kolejna noc, a 28-latka straciła zdolność mówienia. Zanim zajęli się nią lekarze, lewa noga Aimee doszczętnie zgniła.

„Mój język był cały pomarszczony, przykurczony, jak u jaszczurki”, przypomina sobie dzielna poszkodowana. „Gdy tylko zobaczył mnie w takim stanie mój chłopak, od razu przerzucił mnie przez ramię, wrzucił do samochodu i zawiózł na pogotowie”, opowiada

Miesiąc temu Aimee ukończyła studia z opieki społecznej. Na przekór kalectwu, postanowiła zostać mówczynią motywacyjną i aktywistką.

„Nigdy nie miałam wyższego poczucia własnej wartości. Zostawiłam za sobą tę dziewczynę, którą byłam kiedyś – zaakceptowałam nową siebie”