13.06.2017 07:08

Przez 25 lat robił selfie z najbardziej znanymi ludźmi na świecie. Teraz postanowił je opublikować

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
3698
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Takie historie nie zdarzają się często, ponieważ wymagają bardzo dużo cierpliwości i samozaparcia, a na dodatek rozwijają się przez długi okres czasu. A jednak Richardowi Simpkinowi udało się swoje małe hobby zamienić w godny uwagi artystyczny projekt.

Elton John, 1990 r.

Richard Simpkin przez ćwierć wieku robił sobie zdjęcia z najbardziej znanymi i popularnymi ludźmi na świecie. Lista osób, z którymi pozował, jest naprawdę imponująca: od Audrey Hepburn i Michaela Jacksona po Nelsona Mandelę i Dalai Lamę. A teraz, dwadzieścia pięć lat od spotkania z pierwszym celebrytą i powstania pierwszej fotografii, mężczyzna postanowił zamienić swoją kolekcję w projekt artystyczny.

Dzięki wystawie "Richard and Famous" ["Richard i sławni"] można prześledzić transformację samego autora, a także zmiany, które dotknęły znane osobistości, z którymi pozował.

Nelson Mandela, 1990 r.

Wszystko zaczęło się w latach 80. XX wieku, kiedy mały Richard czekał przed szatniami gwiazd sportu, aby zdobyć ich autografy. Później rodzice przyjaciela pokazali mu zdjęcie z Johnem Lennonem i Yoko Ono, które zrobili podczas wakacji w Nowym Jorku, więc i chłopak postanowił zmienić nieco swoje hobby i nadać mu fotograficzną formę. 

Audrey Hepburn, 1991 r.

Simpkin nie wiedział początkowo, jak długo będzie się trzymał swojego projektu, przewidywał jednak, że jego unikatowa kolekcja będzie wzbudzać duże zainteresowanie w przyszłości. Kiedy w 2013 roku minęła 25 rocznica wykonania pierwszej fotografii - 25 lat dokumentowania swojego życia w formie zdjęć z celebrytami - mężczyzna postanowił zakończyć oryginalny projekt. Nie spotyka się już ze znanymi ludźmi i nie pozuje z nimi przed obiektywem aparatu.

Michael Jackson, 1996 r.

Oczywiście, najczęściej zadawanym Richardowi pytaniem jest prośba o wskazanie najciekawszego spotkania ze znaną osobistością. Dla mężczyzny jest to rok 2007, kiedy w Los Angeles przechodził w ciemnej alejce na tyłach restauracji i natknął się na Jacka Nicholsona palącego cygaro. Mężczyźni chwilę sobie porozmawiali, ale aktor nie chciał zapozować z Richardem, bo nie miał na sobie swojego atrybutu - okularów przeciwsłonecznych. W końcu jednak Nicholson przyznał, że polubił Simpkina, gdy więc ten poczekał dwie godziny z innymi fanami i grupą paparazzich, aż aktor opuści restaurację, tylko on jeden mógł zapozować ze sławą kina przed aparatem.

Robin Williams, 1996 r.

W zasadzie wiele swoich najlepszych zdjęć Richard zrobił właśnie przed restauracjami w LA. Wystarczy tylko wiedzieć, które lokale są najpopularniejsze wśród celebrytów, poczekać trochę przed wyjściem, a potem tylko poprosić o wspólną fotografię. 

Poza tym, dobrym miejscem na spotkanie gwiazdy są wielogwiazdkowe hotele oraz typowe imprezy, które odbywają się niemal codziennie w największych miastach w USA. Mogą one być organizowane na cześć konkretnej sławnej osoby albo mieć na celu charytatywne zbiórki pieniędzy. Po takich wydarzeniach Richard zdobył niejedno swoje zdjęcie.

Dalai Lama, 2002 r.

W 1989 roku, kiedy Richard miał 16 lat, poznał - i, rzecz jasna, zrobił sobie z nim zdjęcie - Michaela Hutchence'a, piosenkarza w zespole INXS. Spędził z zespołem pięć miesięcy w studiu nagraniowym, od stycznia do maja 1990 roku, kiedy to zaprzyjaźnił się mocno ze wszystkimi muzykami. Richard wydał niedawno album z niepublikowanymi wcześniej fotografiami Michaela Hutchence'a, które zdążył zrobić w czasie ośmioletniej przyjaźni.

David i Victoria Beckhamowie, 2003 r.

Dla Richarda najbardziej miłymi doświadczeniami związanymi ze spotkaniem z celebrytami, są te dotyczące Michaela Hutchence'a, Bono, Katy Perry, Michaela Jacksona, Ala Pacino, Jacka Nicholsona, Martina Scorsese oraz Gregorego Pecka.

Sean Connery, 2005 r.

Co ciekawe, Richard Simpkin twierdzi, że wcale nie jest tak bardzo zainteresowany celebrytami. Owszem, było to prawdą, gdy był dzieciakiem, ale wszystkie dzieci przechodzą okres fascynacji sławnymi osobistościami. 

Taylor Swift, 2009

Przez tyle lat Richard starał się skomponować kolekcję zdjęć z celebrytami, marząc o wystawie, której nikt przed nim nie wiedział i nie zorganizował. Teraz, kiedy projekt jest już zakończony, może z całą pewnością powiedzieć, że udało mu się spełnić to marzenie.

Tom Hanks, 2012 r.

Więcej informacji na temat wystawy podsumowującej życie Richarda w fotografiach z najbardziej ikonicznymi ludźmi XX i XXI wieku można znaleść na specjalnej stronie internetowej.

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym