3733
Wrzesień 25 przez prabab

Pierwsze nastoletnie romanse zazwyczaj trudno zapomnieć, ale mało kiedy mają one wpływ na dorosłe życie dawniej zakochanych w sobie po uszy młodocianych par – jednak nie w tym przypadku. Maria Roberts długo nie potrafiła pozbyć się przekonania, że to właśnie poznany przed 20 latami Chris Atkinson był jej największą, najprawdziwszą miłością.

Po dwóch dekadach 34-latka przypadkiem natrafiła w sieci na jego trop, a gdy odnowiła kontakt z mężczyzną, relacja między dawnymi kochankami nabrała wiatru w żagle, prowadząc ich aż na ślubny kobierzec.

Mieszkające w Worcester młode małżeństwo, połączone po dwudziestu latach rozłąki, wstąpiło w utęskniony związek, marząc o tym, żeby spędzić ze sobą resztę życia. „W przeszłości, w 1996 roku, nie mieliśmy dla siebie dużo czasu, ale zawsze wiedzieliśmy, że była to miłość od pierwszego wejrzenia”, mówi poruszona panna młoda

Kiedy zobaczyłam Chrisa dwie dekady później, po prostu wiedziałam, że nic się nie zmieniło. On czuł to samo”, przypomina sobie Maria, „Przyznał, że też codziennie o mnie myślał”, dodaje.

Drogi niezwykłych kochanków po raz pierwszy skrzyżowały się w 1996 roku w angielskim Devon, gdzie jako nastolatkowie wypoczywali z dala od domu na rodzinnym, wakacyjnym wyjeździe.

Kobieta przypomina sobie, że między nią a jej przyszłym mężem od razu zaiskrzyło - cokolwiek robili, robili to razem, ciesząc się wzajemnie ze swojego towarzystwa. Gdy trwający dwa tygodnie wspólny wypoczynek dobiegł końca, nierozłączni 14-latkowie przysięgli sobie co prawda, że będą utrzymywać kontakt, ale z czasem przestali do siebie pisywać.

Po skończeniu szkoły Maria zaczęła pracę jako fryzjerka i spotykała się z różnymi mężczyznami, jednak żaden z nich nie zagościł w jej życiu na dłużej. Podobnie sprawa przedstawiała się u Chrisa, który z czasem został nawet ojcem piątki dzieci różnych partnerek

W 2011 roku Maria również poznała uroki bycia rodzicem ze swoim ówczesnym chłopakiem. „Nie miałam wyjścia, musiałam przecież jakoś żyć”, przyznaje 34-latka, Wciąż jednak myślałam o Chrisie. Od czasu do czasu logowałam się na Facebooka i wyszukiwałam jego imię, ale nigdy nie udawało mi się go znaleźć”, zauważa kobieta.

Kilka lat później Maria, jako świeżo upieczona singielka, przypadkiem natrafiła w Internecie na dane swojej miłości z przeszłości. Wyglądająca znajomo twarz Chrisa pokazała jej się, gdy kobieta przeglądała listę sugerowanych osób, które mogła znać. Podekscytowana 34-latka czym prędzej wysłała do niego wiadomość, rozpalając płomień, który zdawał się zgasnąć dawno temu.

Uszczęśliwiona odnowionym kontaktem para zdecydowała o rozpoczęciu związku na odległość, nie chcąc znowu się stracić. Zdeterminowani kochankowie na początku widywali się tylko co weekend, zanim wprowadzili się do wspólnego domu jako małżonkowie, 20 lat po tym, jak się poznali