8258
Wrzesień 4 przez prabab

Trzyletnia Layla Astley do niedawna nie potrafiła wydać z siebie żadnego dźwięku przypominającego mowę. To dlatego, że w wieku zaledwie 13 tygodni jej mały organizm musiał stawić czoło śmiercionośnemu zakażeniu.

Zapadnięcie na sepsę, nazywaną także bakteryjnym zakażeniem krwi, to jedna z najgorszych rzeczy, jakie mogą przydarzyć się niemowlęciu. Śmiertelność w przypadku zachorowania jest bardzo wysoka. Gdy rodzice Layli, 34-letnia Hayley oraz 35-letni Matt usłyszeli co zdiagnozowano u córki, spodziewali się, że będą musieli pożegnać swoje ukochane maleństwo

Chociaż Layli udało się pokonać sepsę, choroba wyrządziła ogromne szkody w jej ciele, skazując dziecko także na opóźniony rozwój umysłowy, w tym uniemożliwiając jej odpowiednio wczesną wokalizację, niezbędną do prawidłowego nauczenia się mowy.

Po latach trudnej walki z wywołanymi zakażeniem obrażeniami, dziewczynka w końcu wypowiedziała swoje pierwsze słowa, a nawet zdania, w tym rozczulające „Kocham Cię mamo”. Ważnym krokiem, dzięki któremu przełom ten stał się możliwy, okazało się nauczenie dziecka języka migowego.

„Kiedy Layla zapadła na sepsę, całe jej ciało zrobiło się sine i opuchnięte. Byłam pewna, że to oznacza, że umrze”, przypomina sobie Hayley, „Z Mattem przygotowaliśmy się już na najgorsze”, zauważa. Na szczęście, dzięki staraniom lekarzy stan dziewczynki ustabilizował się, jednak zakażenie zdążyło wywołać już w organizmie dziecka ogromne zniszczenia

Zdecydowaliśmy się nauczyć córkę Makatonu (rodzaj języka migowego), licząc na to, że takie lekcje, stymulujące w mózgu ośrodek mowy, zainspirują ją do wysławiania się na głos”, mówi pani Astley, „Terapia szybko przyniosła rezultaty”.

W przeciągu ostatnich kilku tygodni Layla zaczęła składać z pojedynczych słów proste, kompletne zdania, z reguły o swoim żłobku”, cieszy się Hayley, „Polubiła również wymyślanie swoich własnych głupich rymów – mają sens, a to najważniejsze, dodaje kobieta.

„Teraz czekamy, aż Layla przejdzie intensywny, czterotygodniowy kurs mówienia wraz z terapią językową, co – mamy nadzieję – pomoże jej zrobić nawet większe postępy w komunikowaniu na głos swoich myśli”, kończy optymistycznie mama dziewczynki