6833
Wrzesień 23 przez Skyer

Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka i wiedzą to nawet osoby, które same nigdy nie miały rozszczekanego, merdającego na ich widok ogonem czworonoga. Jednak w niektórych miejscach na ziemi nie każdy pies traktowany jest w ten sam sposób, o czym niedawno przekonał się pochodzący z Michigan w USA Dan Tillery. Mężczyzna, zdaniem policji, adoptował niewłaściwego psa, którego zgodnie z obowiązującym w Michigan prawem należy czym prędzej uśpić.

Dan udał się do schroniska dla zwierząt na początku zeszłego tygodnia. Jak sam przyznaje, nie musiał długo szukać - gdy tylko zobaczył widocznego na powyższym zdjęciu psiaka, wiedział, że wróci z nim dzisiaj do domu. Diggy, bo tak wabi się pies, od razu zakochał się w swoim nowym właścicielu. Jednak radość Dana nie trwała zbyt długo. Po czterech dnia od wizyty w schronisku do jego drzwi zapukała policja, która otrzymała anonimowe zgłoszenie, że mężczyzna jest w posiadaniu pit bulla. Zdziwicie się, co w tym złego? W Michigan obowiązuje prawny zakaz posiadania psów tej rasy. Każdy pit bull zostaje tam skazany na uśpienie, ponieważ zdaniem prawodawców jest to zbyt nieprzewidywalna i przejawiająca agresywne zachowanie rasa. Jednak nie to jest w tej historii najbardziej zaskakujące... 

Otóż Diggy, choć faktycznie przypomina wyglądem pit bulla, jest psem rasy american bulldog. Poświadczają to nawet papiery ze schroniska, które do niedawna było jedynym domem dla Diggy, oraz opinie niezależnej kliniki weterynaryjnej. Mogłoby się zdawać, że niezbite dowody wystarczą, by zakończyć jakąkolwiek dyskusję (pomijając niezwykle kontrowersyjny zapis prawny zakazujący posiadania pit bulli), jednak nic bardziej mylnego. Dlaczego? Ponieważ to zajmujący się sprawą funkcjonariusz policji ocenia, czy dany pies jest pit bullem. Wyrok na psie jest więc zawsze jedynie subiektywną opinią człowieka, który nie ma w tej kwestii żadnego przeszkolenia - Diggy może zostać uśpiony tylko z powodu podobieństwa do psa "zakazanej rasy".

Gdy sytuacja trafiła do mediów społecznościowych, rozpętała się prawdziwa burza. Większość komentujących sprawę internautów do tej pory nie przypuszczało, że w danym kraju można zakazać psów tylko dlatego, że należą do nieprzepisowej rasy. Z kolei inni byli oburzeni faktem, że tak ważną decyzję podejmuje policjant, który przy jej podejmowaniu wcale nie musi kierować się niepodważalnymi dowodami, a jedynie własnymi przekonaniami.

W walce o życie Diggy powstała petycja online, która już na tę chwilę zebrała wystarczającą liczbę głosów, by złożyć ją na ręce lokalnych władz. Poza tym w sprawę włączyli się aktywiści działający na rzecz zwierząt, którzy na własną rękę starają się doprowadzić ją do szczęśliwego końca. Pozostaje nam mieć nadzieję, że Dan nie straci psa z powodu absurdalnych przepisów obowiązujących w Michigan.

Uważasz, że prawny zakaz posiadania psów rasy pit bull jest słuszny?

tak
nie