13415
Październik 2 przez prabab

Mama dwójki chłopców, a do niedawna też jednej małej dziewczynki, apeluje, żeby kobiety myślące o poddaniu się zabiegowi podwiązania jajowodów poważnie zastanowiły się nad tą decyzją. Pochodząca z Perth 27-letnia Katherine Lawson żadnej innej decyzji nie żałuje bardziej po tym, jak jej mała córeczka niespodziewanie zmarła.

W wielu krajach operacja sterylizacji jest dostępna dla wszystkich chętnych kobiet. Katherine, po konsultacji z mężem Benem, zdecydowała się na jej przeprowadzenie, kierując się silnym przeczuciem, że po narodzinach córki jej rodzina będzie już „kompletna”. Jajowody 27-latki podwiązano bezpośrednio po przyjściu na świat jej nowego dziecka

Cięcie cesarskie, poprzez które na świat przyszła dziewczynka, mała Imogen, udało się bez żadnych komplikacji. Wiedzieliśmy, że to dziewczynka, jej płacz brzmiał zupełnie inaczej niż u chłopca”, pani Lawson wraca pamięcią do tamtej chwili. Radość związana z narodzinami nowego członka rodziny niestety szybko ustąpiła miejsca niepokojowi, panice, a następnie wszechogarniającemu smutkowi.

Od razu po porodzie lekarze wyglądali na bardziej zafrasowanych dziewczynką, niż Katherine pamiętała z dwóch poprzednich ciąż, jakie przeszła. Wystraszona kobieta zapytała, czy z jej córką jest wszystko w porządku, ale przekonano ją, że nie ma powodów do obaw.

Zoperowano mnie zgodnie z planem i przewieziono do innej sali, żebym doszła do siebie”, zauważa Katherine, „Jednak i wtedy nie powiedziano mi nic o stanie Imogen, poprosiłam więc Bena, żeby dopytał się o co chodzi z córką”, dodaje.

Dziewczynkę potrzeba było intubować, a do jej zapadniętych płuc podłączono drenaż. Gdy do Bena i Katherine dotarły wieści o złym stanie zdrowia ich córeczki, para przeczuwała już najgorsze. Było wówczas jednak już za późno na to, żeby odwrócić efekty zabiegu sterylizacji przeprowadzonego w tym samym czasie na kobiecie

 „Imogen umierała. Trzeba było ją natychmiast przewieźć do innego szpitala”, Katherine przypomina sobie ciężkie chwile.

Dziewczynkę przy życiu utrzymywała maszyna, która pomagała jej oddychać. Lekarze zdiagnozowali u niemowlęcia nadciśnienie płucne. Stan zdrowia dziecka poprawiał się zbyt powoli, zmuszając chirurgów do interwencji i przeprowadzenia u Imogen zabiegu tracheostomii.

Starania specjalistów nie przyniosły spodziewanych rezultatów, a dziewczynka ostatecznie przegrała walkę z chorobą 6 maja, w wieku zaledwie dwóch miesięcy.

Katherine podzieliła się swoją historią w sieci z nadzieją, że swoim przykładem przestrzeże inne kobiety rozważające przejście zabiegu podwiązania jajowodów, czy to z obawy przed przekazaniem potomstwu wad genetycznych, ze względów zdrowotnych, lub zwyczajnie traktujących ją jako trwałą metodę antykoncepcyji. „Zamykacie sobie w ten sposób pewną możliwość”, mówi zdruzgotana mama