02.09.2017 10:34

Pies uratował swojego pana przed śmiercią, jednak sam nie miał tyle szczęścia…

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
6910
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Sytuacja miała miejsce na torach przejazdu kolejowego w województwie zachodniopomorskim, w Gryficach. Pociąg potrącił 34-letniego mężczyznę, ale wszystko mogło się skończyć znacznie gorzej, jeśli bohaterski zwierzak nie wkroczyłby do akcji. Gdyby nie pies, który obudził potrąconego i wyciągnął go poza torowisko, to sytuacja skończyłaby się jego śmiercią. Zwierzę nie miało jednak ani trochę szczęścia i samo skończyło pod kołami.

Wypadek miał miejsce w niedzielę, 28 sierpnia około godziny 10:00 w pobliżu przejazdu pociągowego między ulicą Niekładzką i Nowy Świat w miejscowości Gryfice. Mężczyzna najprawdopodobniej był pijany i zasnął na torach, co mogło się skończyć dla niego bardzo źle. Policjanci czuli od poszkodowanego wyraźnie alkohol, ale przez obrażenia których doznał nie mógł być wtedy przebadany alkomatem. W szpitalu jednak "została pobrana próbka krwi i przekazana dalej do badań, których wyników nie opublikowano" - opowiada podkomendant Zbigniew Frąckiewicz, który jest oficerem prasowym policji w Gryficach.

Policja jest nadal w trakcie badań okoliczności całego zajścia. Wstępna wersja zakłada, że podejrzany zmożony alkoholem uciął sobie drzemkę na torach. Świadkowie opowiadają, że na kilka minut przed przyjazdem pociągu zwierzę zaczęło głośno szczekać, lizać i szarpać 34-letniego mężczyznę, prawdopodobnie swojego właściciela. Pies według nich uratował pijanemu życie, bo ten zdążył się ocknąć i ostatecznie wylądował w szpitalu z poważnym urazem ręki, zamiast w kostnicy. Możemy rozwodzić się długo nad tym jak często zwierzęta wykazują więcej ludzkiego współczucia, miłości i inteligencji niż sami ludzie, ale w tej sytuacji powinniśmy chyba tylko uczcić pamięć naszego czworonożnego bohatera.

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym