3541
Październik 9 przez prabab

Jeszcze zanim przystąpiła do diety, Elna Baker spodziewała się, że po zrzuceniu wagi będzie czuć się błogo w swoim nowym ciele. Myślała, że kiedy stanie się szczuplejsza, jej problemy z samooceną znikną. Nie mogła się bardziej mylić.

Kolorowe magazyny obiecywały Elnie, że dzięki drastycznej diecie osiągnie w końcu wymarzoną sylwetkę modelki. Rzeczywistość ją poraziła, a prawda była dla niej jak wylane na głowę wiadro lodowatej wody. Teraz dziewczyna odważyła się podzielić ze światem swoją historią, żeby przestrzec wszystkie kobiety widzące w głodówkach receptę na piękne ciało.

Cieszę się, że straciłam na wadze”, mówi Elna, która przed dietą ważyła 120 kilogramów. „Jestem dumna, bo zrobiłam to, co uznawałam za niemożliwe. Ale jak się okazało, odchudzanie się to nie to samo, co cofanie wskazówek zegara. Nie przywrócisz swojemu ciału kształtu sprzed otyłości, przestrzega. „Te reklamy ze zdjęciami >przed i po< to wszystko kłamstwo, przyznaje dziewczyna. Po powrocie do normalnego BMI, skóra na jej brzuchu była tak luźna, że mogła ją rozciągnąć na boki o 20 centymetrów.

Olejki i „magiczne” kremy, mające przywrócić jędrność ciała, to według Elny oszustwo. Jedyna możliwość powrotu do dobrego wyglądu po gwałtownym schudnięciu to kosztowne operacje plastyczne. „Zdecydowałam się na zabieg chirurgiczny nie po to, żeby sztucznie się upiększyć, ale dać sobie szansę na normalny wygląd”, tłumaczy dziewczyna. Jedna operacja to jednak za mało.

Jestem już zmęczona walką z samą sobą. Czas, który marnuję na karcenie siebie w myślach mogłabym spędzać rozwijając się, albo realizując swoje pasje”, opowiada zrozpaczona Elna. Dziewczyna dodaje, że tak naprawdę jedyną szansą na utrzymanie smukłej sylwetki jest rygorystyczne pilnowanie swojej wagi. Kiedy już dopuści się do otyłości, nie ma odwrotu.

Elna znajduje pocieszenie w tym, że jej historia może pomóc innym. Co prawda, na swoje fałdy luźnej skóry patrzy dzisiaj jak na blizny po strasznej walce, z której wyszła zwycięsko, ale nie wierzy już, że jeszcze kiedyś będzie mogła spojrzeć na siebie bez obrzydzenia. „Może jestem hipokrytką, ale uważam, że każdy zasługuje na to, żeby czuć się dobrze w swoim ciele. Tylko nie ja”, ujawnia przykrą prawdę.

Czy słusznie opublikowała te zdjęcia?

Tak, dają do myślenia
Nie, są obrzydliwe