24185
Wrzesień 11 przez Skyer

Ellowe Alviso przekonał się na własnej skórze, że na pewnych rzeczach nie warto oszczędzać. Pochodzący z Filipin mężczyzna poddał się operacji plastycznej nosa za niespełna 40 zł, chcąc w ten sposób poprawić swój wygląd tak niezbędny w branży modelingowej. Zamiast tego jednak oszpecono mu twarz, rujnując tym samym karierę.

24-latek uwierzył na słowo domorosłej kosmetyczce, która zarzekała się, że jej wspólnik bez trudu przeprowadzi na nim zabieg korekcyjny nosa, nadając mu bardziej zachodniego wyglądu. Nie odstraszyła go nawet zaskakująco niska cena - po otrzymaniu propozycji poprawy wyglądu raz dwa wskoczył na fotel kosmetyczki, pozwalając wstrzyknąć sobie w twarz wosk nieznanego pochodzenia. Skończyło się to dla niego w dość bolesny sposób - w ranę wdała się zagrażająca życiu infekcja, która wymagała serii poważnych operacji. I choć jego stan jest już stabilny, nie można tego samego powiedzieć o jego twarzy. Zdobi ją bowiem trwała opuchlizna i szpetna blizna.

"Przed operacją byłem modelem i ciągle się rozwijałem", wspomina czasy przed operacją Ellowe. "Po prostu chciałem poprawić swój wygląd i mieć nos o nieco bardziej zachodnim wyglądzie", dodaje. "Teraz niestety jedyne, co mogę robić, to pracować przy imprezach Halloweenowych. Nie muszę już nawet nosić maski, ponieważ wyglądam jak kreatura rodem z horrorów", kończy.

Policja wystawiła list gończy za kosmetyczką oraz jej wspólnikiem, który przeprowadził zabieg. Gdy dotarło do nich, że są poszukiwani, zbiegli z kraju oraz zagrozili 24-latkowi, że go zabiją.

Z powodu nieudanego zabiegu sytuacja finansowa Ellowe'a jest niezwykle ciężka. Stracił główne źródło dochodu, z którego finansował nie tylko swoje potrzeby, ale również potrzebującej rodziny. Mężczyzna liczy na to, że uda mu się odzyskać dawny wygląd - lekarze pozostają jednak sceptyczni.