2725
Wrzesień 18 przez prabab
Grupa naukowców z Harwardu i Uniwersytetu Północnej Walii podała do publicznej wiadomości informację o odkryciu lekarstwa na starzenie się. Terapia działa z ogromną skutecznością, odwracając proces komórkowego starzenia się... u myszy. Co najważniejsze jednak, kliniczne testy nowej metody, przeprowadzone wstępnie na ludziach, są bardzo obiecujące. Wcześniejsze podobnego rodzaju eksperymenty, nawet jeżeli działały u gryzoni, nie przekładały się na nasz gatunek. Napisać, że to ogromny krok do przodu, to za mało.

Jeszcze nie eliksir młodości

Chociaż nie ma co liczyć na to, że eliksir młodości trafi w najbliższym czasie do aptek, a zaaplikowanie sobie „lekarstwa na starzenie” długo pozostanie kosztowne, proces okazuje się być zaskakująco prosty. „Odkryliśmy zestaw genów kontrolujący zaangażowanie z jakim organizm walczy z postępującym pogarszaniem się jakości, czyli starzeniem się komórek.” - mówi David Sinclair, szef zespołu prowadzącego badania, po czym dodaje: „Wyniki są bardziej obiecujące niż cokolwiek odkrytego wcześniej w tej dziedzinie nauki.” Wprowadzenie do organizmu obiektu testowego opracowanego w laboratorium związku ochrzczonego „NMN” przynosi efekty już po tygodniu od rozpoczęcia terapii. „Tkanki mięśniowe, które obserwowaliśmy, stały się na nowo młode. Ślady starzenia zniknęły z nich całkowicie.” - kontynuuje Sinclair. - „Jesteśmy przekonani, że kontynuowanie badań nad tą metodą pozwoli nam odwrócić wszystkie zachodzące naturalnie procesy starzenia.”

Przełom większy, niż odkrycie antybiotyków

Testy kliniczne na ludziach już trwają, jednak na ich konkluzję trzeba poczekać jeszcze kilka lat. Efekty wstępnych badań zapowiadają przełom - „NMN” natychmiastowo wpływa pozytywnie na funkcjonowanie układu odpornościowego poddanych eksperymentowi pacjentów. David Sinclair wyznaje: „Wiemy już na pewno, że opracowana przez nas substancja charakteryzuje się silnym działaniem przeciwzapalnym. Potrzebujemy czasu, aby określić, czy nie wywołuje skutków ubocznych”. Nawet, jeżeli „NMN” okaże się być u ludzi mniej skuteczne w przywracaniu komórkom młodości, jego niespotykane właściwości mobilizujące układ odpornościowy mogą sprawić, że odkrycie substancji okaże się równie wielkim przełomem, jak odkrycie antybiotyków. „Jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli, mamy do czynienia z lekarstwem, które w najgorszym przypadku znacząco wydłuży nasze życia i poprawi zdrowie, a w najlepszym sprawi, że staniemy się nieśmiertelni.” - twierdzi głowa zespołu badawczego.

Świat bez starzenia się

Ciężko przewidzieć konsekwencje wprowadzenia na rynek substancji, która zapewniła by nam wszystkim nieśmiertelność. Pojęcie emerytury za pewne przestało by mieć rację bytu w świecie, w którym każdy jest w pełni sprawny fizycznie i umysłowo przez całą wieczność. Ile osób wytrzymało by w monogamicznym związku przez tysiące lat? Co popychało by ludzkość do przodu, jeśli nie chęć pozostawienia po sobie świata lepszym, niż się go zastało? Być może niedługo dane będzie nam poznać odpowiedzi na te wszystkie pytania.