974
Listopad 15 przez cabaretvoltaire

Badacze związani z pismem naukowym Hong Kong Medical Journal ujawnili, że w 2010 roku w Chinach na świat przyszła dziewczynka z nietypowymi zmianami nowotworowymi w tułowiu. Po ich usunięciu i wiwisekcji, zaskoczeni lekarze z przerażeniem odkryli, że guzy w rzeczywistości były ośmio- i dziewięciotygodniowymi, całkiem dobrze rozwiniętymi bliźniaczymi płodami.

Jak to możliwe, że do tego doszło?

„Nierozwinięta płciowo osoba, w tym przypadku niemowlę, nie może zostać zapłodniona, a więc i okazać się brzemienna. Wszystko wskazuje na to, że znalezione w jamie brzusznej dziewczynki płody to jej rodzeństwo. We wczesnych fazach ciąży matki organizm dziecka musiał incydentalnie je wchłonąć. Takie sytuacje zdarzają się, lecz rzadko efekt końcowy układa się w taką logiczną i upiorną całość”.

Bliźniaki przypominały małych ludzi już na obrazie z USG, ale nic nie mogło przygotować lekarzy na horror, jakiego doświadczyli usuwając z ciała niemowlęcia wyrośnięte zarodki. Ręce, nogi, widoczny kręgosłup, zalążek głowy, a nawet pępowina połączona z obumarłą, ukrwioną masą, prawdopodobnie pochodzącą z łożyska matki dziewczynki. To musiało być  traumatyczne przeżycie nawet dla doświadczonych lekarzy, zwłaszcza, że leżącym na stole pacjentem było dwutygodniowe dziecko.

Według statystyk, wchłonięcie pozostałych zarodków przez jeden z nich przydarza się raz na 500 000 ciąż. Jest to stan medyczny określany mianem „fetus in fetu”. Chociaż nie do końca znane są przyczyny, w jakich dochodzi do takiej sytuacji, wiele wskazuje na udział czynników genetycznych. To dopiero drugi tego typu odnotowany przypadek w Azji. Jest to schorzenie nabyte w okresie prenatalnym, podobne do osobliwości, jaką są bliźniacy syjamscy, jednak w tym przypadku jedno z dzieci nie jest tylko częściowo połączone z drugim, a całkowicie w nim „zamknięte”, tym samym bez możliwości dalszego, normalnego dojrzewania. Pozostałe po "pochłoniętym" dziecku tkanki w lekarskim żargonie nazywane są potworniakami. Popularność tego zjawiska, co zaskakujące, może być większa, ale osoby noszące w sobie nowotwór będący „pamiątką” po nienarodzonym rodzeństwie często nie zdają sobie z tego nawet sprawy. W zeszłym roku świat obiegła historia 84 letniej kobiety, która trafiła do szpitala odczuwając silny ból brzucha. Chirurdzy usunęli z jej tułowia narośl, która okazała się być pozostałościami niedorozwiniętego zarodka, wchłoniętego przez starszą kobietę jeszcze zanim się urodziła.