2066
2015 Grudzień 4 przez musang

Wiele się mówi o tym, że to pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Ale prawda jest taka, że każda istota, jeśli tylko okazać jej trochę miłości i ciepła, odwzajemni nam się tym samym. Tak jak ten oto gruby, rudy kot.

Historia kota Larrego nie różni się bardzo od historii innych porzuconych zwierzaków, a jednak mógłby on spokojnie stać się pierwowzorem jakiejś dowcipnej kreskówki. A może sam wzoruje się na popularnym Garfieldzie - w końcu z wyglądu i zachowania bardzo go przypomina.

Larry bowiem został porzucony przez swoich pierwszych właścicieli, gdy ci przyłapali go o raz za dużo na buszowaniu w kuchennych szafkach z jedzeniem. Na szczęście trafił do domu z bardziej wyrozumiałymi mieszkańcami - Michelle i jej synkiem Ablem. Bardzo szybko futrzak zakochał się w małym chłopcu i nie odstępował go na krok, stając się jego prawdziwym aniołem stróżem.

Ta pocieszna dwójka stała się parą najlepszych przyjaciół. Kocur przybiega do chłopca za każdym razem, gdy usłyszy jego płacz, a w zamian Abel pilnuje, by zawsze mieć swego towarzysza przy sobie. Jego pierwszym słowem było imię zwierzęcego kompana. Ta więź jest zdecydowanie niezwykła, jako że nie często się zdarza, by koty tolerowały aż tak intensywne pieszczoty i zabawy. Tak wygląda prawdziwa przyjaźń.