2725
Listopad 20 przez Skyer

Ostatnimi czasy wiele słyszy się o nauczycielkach, które uwodząc swoich uczniów, zaciągają ich do łóżek. Prawo jest w ich przypadku bezwzględne, a utrzymanie tego typu relacji z uczniem w tajemnicy jest wręcz niewykonalne - prędzej czy później dumny ze swoich podbojów nastolatek chwali się swoimi wyczynami kolegom, puszczając tę niewygodną informację do obiegu. Zdarza się jednak, że winna wpadki jest sama nauczycielka, czego doskonałym przykładem jest niewyobrażalnie wielka wtopa 23-letniej nauczycielki Robyn Gentile.

Pochodząca z Las Vegas nauczycielka nawiązała romans z 17-letnim chłopakiem w trakcie prowadzenia zastępczych zajęć za koleżankę z pracy.

Niewinne rozmowy w trakcie lekcji przerodziły się w wysyłanie sobie pikantnych wiadomości za pomocą Facebooka, a te z kolei w wymienianie się roznegliżowanymi zdjęciami na Snapchacie. Pech chciał, że pewnego wieczoru Robyn omyłkowo przesłała swoje nagie zdjęcia do innego adresata, którym okazał się być... ojciec 17-letniego amanta. Mężczyzna, dowiedziawszy się, kim jest kobieta widoczna na zdjęciach, zawiadomił o sprawie policję.

Funkcjonariusze aresztowali kobietę w jej własnym domu. Postawiono jej zarzut odbywania stosunków seksualnych z nieletnim. Robyn oczekuje wyroku w areszcie, a zajmujący się sprawą sędzia wyznaczył za nią kaucję w wysokości 10 tys. dolarów. Kobiecie grozi od roku do pięciu lat pozbawienia wolności.

Uważasz, że prawo w tym wypadku jest zbyt surowe?

tak
nie