6122
Wrzesień 23 przez prabab

Mieszkający w angielskim mieście Boston 6-letni bracia bliźniacy Logan i Regan Skinner mogą mieć trudności z przypomnieniem sobie innego życia niż takiego, w którym większość czasu spędzają w szpitalu, poddając się także męczącej chemioterapii.

U pierwszego z chłopców nowotwór zdiagnozowano, kiedy nie potrafił jeszcze mówić. Jego brat trafił na wydział onkologiczny zaledwie rok później.

Ostra białaczka limfoblastyczna to rodzaj raka atakującego białe krwinki, charakteryzujący się wyjątkowo trudnym przebiegiem. Według aktualnej wiedzy medycznej, blisko spokrewnione ze sobą osoby, rodzeństwo, a zwłaszcza bliźnięta, szczególnie narażone są na zapadnięcie na ten nowotwór w tym samym czasie

Logan, dłużej walczący z chorobą syn Casey Skinner, poddawany jest leczeniu już od kilku lat. Białaczkę rozpoznano u niego w 2012 roku. W toku terapii chłopiec przeszedł wyjątkowo groźną infekcję krwi, która mogła odebrać mu życie, gdyby akurat nie znajdował się w szpitalu pod obserwacją.

Pielęgniarki spanikowały, wołały lekarzy… Myśleliśmy, że Logan właśnie umiera”, Casey wraca pamięcią do trudnych chwil w szpitalu, „Na szczęście syna uratowano dzięki natychmiastowej interwencji personelu medycznego. Uświadomiło mi to powagę choroby, z którą walczy moje dziecko, mówi kobieta.

Pani Skinner, dzieląca dom z 24-letnim partnerem Darrenem i jego dwoma synami, nie ukrywa, że choroba już jednego z bliźniaków położyła się długim cieniem na ich sytuacji rodzinnej. Życie stało się jeszcze trudniejsze, kiedy drugi z chłopców, biologicznych potomków kobiety, okazał się cierpieć z powodu tego samego rodzaju nowotworu

Casey, studentka prac społecznych, która urodziła bliźniaków mając zaledwie 18-lat, przyznaje, że diagnoza drugiego z jej synów przebiegła co prawda w innych okolicznościach, jednak i w jego przypadku lekarze potwierdzili najgorszą, mrożącą krew w żyłach obawę – brat Logana również zapadł na białaczkę.

Regan czuł się całkiem dobrze, ale na jego skórze pojawiały się siniaki podobne do tych u brata”, przypomina sobie zdruzgotana mama, „Zabrałam go do szpitala, żeby przeprowadzono na nim badania. Wynik potwierdził, że chłopiec także cierpi z powodu nowotworu”, dodaje.

Przykrą diagnozę następnie potwierdzili specjaliści z Queen’s Medical Centre w Notthingham, gdzie leczył się już pierwszy z bliźniaków.

Po wyczerpującej terapii, dzięki staraniom lekarzy, nowotwór jest w remisji u obu chłopców. Mimo to bliźniacy jeszcze przez kilka lat pozostaną regularnymi gośćmi szpitali, co trzy miesiące umawiając się na nakłucie lędźwiowe mające usunąć nadmiar płynu z ich kręgosłupów. Wyleczalność ostrej białaczki limfoblastycznej szacuje się na 70%