4124
Listopad 18 przez Skyer

Nowo narodzona córeczka Claire Henderson otarła się o śmierć, gdy odwiedzający ją w szpitalu gość zaraził ją wirusem opryszczki poprzez niewinny pocałunek. 

Po tym wydarzeniu mieszkająca w Wielkiej Brytanii Claire postanowiła nagłośnić swoją historię, by przestrzec niczego nieświadome matki o możliwych konsekwencjach całowania niemowlaków

Kobieta wyznała, że gdy jej córeczka Brooke przyszła na świat, w szpitalu zaczęli odwiedzać ją goście. W wyniku jednego z takich spotkań Brooke zaraziła się wirusem opryszczki. Claire jednak przekonuje, że osoba ta nie miała żadnych widocznych symptomów wirusa.

Choroba z łatwością przenosi się poprzez ślinę i w wyniku bezpośredniego kontaktu z podrażnionymi okolicami skóry. Dziecko musiało zostać zatem pocałowane przez nosiciela, u którego choroba mogła przebiegać praktycznie bezobjawowo.

Pewnej nocy w trakcie karmienia, już po powrocie do domu, Claire zauważyła, że Brooke ma opuchnięte wargi i dziesiątki małych wykwitów opryszczkowych

Od razu wiedziała, że musi natychmiast zawieźć córeczkę do szpitala. "Gdy byłam w czwartym miesiącu ciąży moja koleżanka opublikowała na Facebooku artykuł o niebezpieczeństwie wynikającym z opryszczki u nowo narodzonych dzieci", skomentowała później Claire.

Na miejscu dowiedziała się od lekarzy, że postąpiła bardzo słusznie - w tym przypadku każda chwila jest na wagę złota i może decydować o tym, czy dziecko wyjdzie z choroby całe i zdrowe

Poza zmianami skórnymi na twarzy dziewczynki wykwity opryszczkowe znaleziono również w tylnej części gardła. Postanowiono przeprowadzić badania mające na celu sprawdzenie, czy mózg i wątroba Brooke nie ucierpiały z powodu wirusa.

Dr Bonnie Maldonado, profesor dziecięcych chorób zakaźnych na Uniwersytecie Stanford wyznała, że choć przypadek Brooke jest niezwykle rzadki, należy traktować go bardzo poważnie

Zarażenie się wirusem opryszczki tuż po narodzeniu może doprowadzić do poważnych zmian neurologicznych a nawet śmierci dziecka. Na całe szczęście większość niemowlaków odziedzicza po matkach wrodzoną odporność na wirusa opryszczki.

Brooke otrzymywała specjalny lek dożylnie przez pięć dni i jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo

Claire opublikowała historię swojej córeczki na Facebooku, by uświadomić świeżo upieczonych rodziców o tym, jak poważne może być dla ich dziecka zarażenie wirusem opryszczki. Na tę chwilę jej apel udostępniono blisko 50 tysięcy razy, a historia Brooke trafiła do mediów na całym świecie.

Wiedziałe(a)ś, że nowo narodzone dzieci mogą zarazić się wirusem opryszczki?

Tak, wiedziałem o tym już wcześniej
Nie, dowiedziałem się o tym dopiero po przeczytaniu artykułu