20377
Wrzesień 20 przez Skyer

Źle zdiagnozowana choroba, która dotyka głównie miesiączkujących kobiet, doprowadziła do śmierci 13-letniej Jemmy-Louise Roberts. Gdyby jednak wiedza na temat tego tajemniczego schorzenia była bardziej powszechna, dziewczynce najprawdopodobniej udałoby się pomóc.

Stan zdrowia dziewczynki zaczął się nagle pogarszać na zeszłorocznym rodzinnym wyjeździe. Głównymi symptomami były mdłości i biegunka, a pierwszą, niestety błędną diagnozą było zarażenie norowirusami. Badający 13-latkę lekarz stwierdził, by z powodu zakaźnej natury przypadłości trzymać ją z dala od szpitali i oczekiwać samoistnego powrotu do zdrowia. Gdy jednak Jemmy z dnia na dzień słabła coraz bardziej, rodzice zdecydowali się zawieźć ją do szpitala. Właśnie tam usłyszeli właściwą, niewiele mówiącą im diagnozę - zespół wstrząsu toksycznego. Jest to bardzo ostre, zagrażające życiu zatrucie, którego można się nabawić m.in. poprzez korzystanie z tamponów. 13-latka, będąca zawodową pływaczką, ostatnimi czasy używała ich coraz częściej, by móc bez przeszkód ćwiczyć nawet w trakcie miesiączki.

Zespół wstrząsu toksycznego wykorzystuje fakt, że w trakcie miesiączki u kobiet spada odporność organizmu. Wtedy niektóre z bakterii zamieszkujących drogi rodne kobiet wykorzystują gromadzącą się w nich krew jako pożywkę, namnażając się i doprowadzając do zarażenia całego organizmu. Do objawów należą wysoka gorączka, mdłości, biegunka, spadek ciśnienia, zawroty głowy i złuszczanie naskórka. I choć wcześnie zdiagnozowana przypadłość jest uleczalna, w przypadku 13-latki było za późno. Zmarła tydzień po przyjęciu do szpitala z powodu wylewu krwi do mózgu.

Diane Roberts, 45-letnia matka tragicznie zmarłej dziewczynki, przyjęła sobie za cel informowanie kobiet o zagrożeniach wynikających z korzystania z tamponów, jak i o samym zespole wstrząsu toksycznego, o którym dzisiaj praktycznie w ogóle się nie mówi. Sama wcześniej o nim nie słyszała i ma nadzieję, że historia Jemmy wpłynie na ogólną świadomość społeczeństwa. "Jeśli to ocali chociaż jedną osobę, jej śmierć nie pójdzie na marne. Mój mąż nigdy nie słyszał o TSS (ang. TSS – toxic shock syndrome) - jeśli jakiś ojciec to teraz przeczyta, będzie w stanie pomóc swojej córce, gdy ta zachoruje", komentuje Diane.

Słyszała(e)ś wcześniej o zespole wstrząsu toksycznego?

Tak
Nie