24215
Listopad 15 przez azure

Natalie Morgan oraz jej mąż opublikowała historię narodzin swojej córeczki. Nie jest ona jednak standardową, cukierkową opowieścią. Jej celem jest przekazanie młodym rodzicom, że ta wspaniała chwila może zamienić się w prawdziwy koszmar.

Zdjęcia umieszczone przez 29-letnią Natalie Morgan zszokowały internautów. Pomimo znieczulicy panującej w sieci, w jej historii jest coś naprawdę niezwykłego. Kobieta opowiedziała o tym, jak straciła swoją nowo narodzoną córeczkę zaraz po jej przyjściu na świat. 

Fotografie przedstawiają młodą matkę tulącą niemowlę, którego niestety nie udało się lekarzom uratować. Śmierć dziecka pozostawiła kobietę oraz jej męża Briana kompletnie zdruzgotanymi. Natalie postanowiła w związku z tym podzielić się na Facebooku swoimi przeżyciami, aby przestrzec innych przyszłych rodziców.

"Będą sytuacje, kiedy przepłaczecie całą noc i kiedy będziecie żałowali, że się urodziło. Zdarzą się na pewno bezsenne noce, krzyki - niemowlęcia i wasze - konieczność kilkukrotnej zmiany pieluch, a także bycie osikanym", czytamy na jej profilu na portalu społecznościowym pod zdjęciem.

"Za każdym razem kiedy będziecie mieli ochotę uciec, przypomnijcie sobie proszę moją historię", apeluje kobieta w dalszej części dramatycznego oświadczenia. Wspomina także tragiczny dzień 10 września. Wtedy po raz ostatni poczuła, jak jej córeczka Eleanor kopie. Następnego ranka udała się do szpitala, gdzie okazało się, że dziecko nie przetrwało.

"Nic już nie mogliśmy zrobić. Moje ciało powinno ją ochronić, a zamiast tego ją zabiło", widzimy pod kolejnym ze zdjęć. Eleanor udusiła się w łonie swojej matki i nawet cesarskie cięcie nie pomogło w jej uratowaniu. Chwilę potem lekarze pozwolili młodym rodzicom na spędzenie chwili czasu (który ostatecznie przedłużył się do 6 godzin) z ich córeczką. Wtedy właśnie powstały szokujące zdjęcia.

Ciężko nie zgodzić się z faktem, że przeżycie Natalie było naprawdę straszne i nikt nie powinien go doświadczyć. Warto jednak zadać pytanie, czy tego typu fotografie powinny być publikowane na Facebooku nawet pomimo słusznego celu.