1569
Październik 14 przez Skyer

Megan Torio, 28-letnia mieszkanka Florydy, zaledwie kilka lat temu wdała się w kłótnię z byłym chłopakiem, która omal nie zakończyła się dla niej śmiercią. Dzisiaj, po wielu godzinach spędzonych na salach operacyjnych i setkach wizyt u fizjoterapeutów, wiedzie zupełnie inne życie u boku nowego, oddanego mężczyzny. Megan wierzy, że najgorsze ma za sobą, skupiając się na przyszłości, w której nie może zabraknąć dzieci - te chce urodzić sama, choć wyniku wypadku samochodowego jej narządy rozrodcze uległy poważnemu uszkodzeniu. 

Do wypadku doszło w czerwcu 2010 roku. Megan podróżowała wtedy ciężarówką ze swoim byłym chłopakiem, z którym już od jakiegoś czasu nie czuła się szczęśliwa. Napięta rozmowa szybko przerodziła się w kłótnię, której zakończenia nikt nie mógł przewidzieć - jej ex, odsiadujący obecnie wyrok za próbę morderstwa, wypchnął ją z kabiny pędzącego 105 km/h pojazdu. Kobieta z impetem uderzyła w asfalt, cudem unikając potrącenia przez nadjeżdżające samochody. 

W wyniku wypadku kręgosłup Megan uległ poważnemu złamaniu. Dodatkowo kobieta miała złamany bark, obojczyk, sześć żeber, a siła uderzenia sprawiła, że jej wargi sromowe uległy rozerwaniu. Chirurdzy spędzili 18 godzin na sali operacyjnej, by właściwie nastawić złamany kręgosłup, nie mając żadnej pewności, czy Megan kiedykolwiek będzie w stanie chodzić o własnych siłach. 28-latka nie zamierzała się jednak poddawać w walce o życie. Szybko wróciła do formy, zaskakując najbliższych i opiekujący się nią personel medyczny.

Przeżyta trauma i odniesione obrażenia intymnych części ciała nie pozostały bez wpływu na życie Megan. Kobieta wstydziła się swojego stanu zdrowia, stając się nieufna wobec mężczyzn. "Stresowałam się na samą myśl o ponownym seksie. Czułam, że jestem skończona dla facetów. Myślałam, że żaden się mną już nie zainteresuje", komentuje Megan.

Żyła w tym przeświadczeniu do marca 2011 roku, kiedy to poznała obecnego męża, Rona Torio. Ron przywrócił jej wiarę w siebie i sprawił, że ponownie poczuła się kimś ważnym. Megan następnie poddała się operacji warg sromowych. "Przeszczepili mi skórę z pleców, by za jej pomocą zrekonstruować uszkodzone wargi sromowe. Za żadne skarby świata nie byłbyś w stanie zauważyć różnicy!", wyznaje z dumą.

Dzisiaj Megan poświęca się aktywności fizycznej i wiedzie zupełnie nowe życie. Życie, w którym nie wyobraża sobie braku dzieci. "Ron i ja chcemy mieć dzieci. Myślę, że pod koniec tego roku postaramy się o prawdziwą rodzinę", komentuje szczęśliwa kobieta.

Na wydarzenia z przeszłości patrzy z zadumą, ciesząc się, że zyskała drugą szansę, którą zamierza w pełni wykorzystać. "Byłam pewna, że nikt się mną nie zainteresuje. Byłam częściowo sparaliżowana i w ogóle nie czułam się kobietą", wspomina Megan. "Dzisiaj jestem jednak zupełnie inną osobą".