22.08.2017 11:53

Kiedy zobaczyła jak jej ukochany traktuje zwierzęta, postanowiła odwołać ślub...

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
7179
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

26-letnia Ninna Mandin z Rio de Janeiro myślała, że wszystko w jej życiu idzie cudownie i bezproblemowo. Tym bardziej, że niedługo miała wyjść za mąż. Jednak wszystkie te plany w szybkim tempie uległy drastycznej zmianie, kiedy Ninna dokonała zaskakującego odkrycia o narzeczonym. Zainstalowała w swoim domu system monitoringu. Kiedy zobaczyła, jak jej przyszły mąż brutalnie znęca się nad jej psem, nie potrafiła uwierzyć w to, co się wydarzyło.

Ninna podjęła wszystkie kroki prowadzące do odkrycia co się działo, bo zaczęła zauważać, że jej ukochane buldogi francuskie miały coraz to nowsze siniaki. Po dłuższym przemyśleniu podejrzewała, że to nie może być przypadek. Psiaki zaczęły też omijać jej ukochanego szerokim łukiem, były przestraszone. „Zaczęły się go bardzo bać. Rany pojawiały się częściej, a weterynarz nie potrafił wyjaśnić skąd się brały” - mówi.

 

Kiedy obejrzała nagrania z zainstalowanego w tajemnicy monitoringu, nie wierzyła własnym oczom...

Jej narzeczony bił i kopał jednego z jej piesków bez żadnych skrupułów. Ninna mówi, że miłość dla jej ukochanego zniknęła od razu po zobaczeniu nagrania - jak ręką odjął. „Nie myślę nawet o ślubie. Cierpię przez to, jak moje psy były krzywdzone”.

Bez nawet chwili namysłu odwołała ślub. Przez długi czas nie potrafiła uwierzyć, że darzyła miłością kogoś, kto był w stanie robić takie rzeczy jak znęcanie się nad zwierzętami. Cieszy się jednak, że dowiedziała się o tym przed ślubem.

Zawsze uważała, że jej wybranek jest bardzo kochający nie tylko wobec niej i rodziny, ale także psów, jednak to wszystko było kłamstwem. Kiedy Ninna wychodziła, prawdziwy potwór wydostawał się z mężczyzny. „To był szok, bo wydaje nam się, że kogoś znamy, a tak naprawdę niestety nie. Teraz jednak chcę sprawiedliwości i prawomocnego wyroku”.

Na tym się nie skończy, bo oprócz udostępnienia filmiku w internecie, żeby wszyscy mogli poznać prawdziwą twarz mężczyzny, Brazylijka zorganizowała też petycję online. Ma ona pomóc w pociągnięciu sprawcy do odpowiedzialności karnej za znęcanie się nad zwierzętami. Policja zajęła się sprawą, ale nie upubliczniła wyników. Sprawca uciekł ze swojego miejsca zamieszkania.

 

Czy na miejscu kobiety postąpilibyście tak samo?

Tak
Nie
Nie wiem

Liczba głosujących: 208

Tak - 95%

Nie - 1%

Nie wiem - 3%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym