24.07.2017 21:32

Justin Bieber z zakazem występowania w Chinach. Rząd uznał go za zły wpływ na młodzież

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
8789
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Kanadyjski piosenkarz Justin Bieber być może wywalczył sobie ostatnio reputację całkiem niezłego grajka, wreszcie wypuszczając coraz to ambitniejsze single. Jednak wizerunek publiczny młodej gwiazdy wciąż okazuje się zbyt kontrowersyjny dla chińskich cenzorów, pieczołowicie „dbających o zdrowie sektora rozrywkowego”.

Informacja o zakazie występów Justina Biebera w Chinach wyszła na jaw po tym, jak młody fan kanadyjskiego piosenkarza wystosował pytanie do usytuowanego w Pekinie biura ministerstwa kultury.

Pochodzący z Chin fan Justina w liście do urzędników wyraził swoje zdziwienie faktem, że jego idol występował w ramach trasy koncertował we wszystkich sąsiadujących z Chinami krajach, ale nie w samym Państwie Środka. Odpowiedź, którą otrzymał, była stanowcza, acz utrzymana w przyjaznym tonie.

Zły wpływ na młodzież?

„Justin Bieber to utalentowany piosenkarz, ale też kontrowersyjny, zagraniczny wpływ na młodzież”, oznajmili oficjalnie przedstawiciele instytucji. „Nie jest dobrym pomysłem sprowadzać tutaj artystów znanych ze swoich złych zachowań, jeśli chcemy utrzymać porządek i wysoki poziom chińskiej sceny rozrywkowej oraz utrzymać czystość w środowisku wykonawców”, mówiła dalsza część oświadczenie.

Jest nadzieja

„Wyrażamy szczerą nadzieję, że Justin Bieber dojrzeje i będzie pilniej pracował nad swoimi słowami oraz zachowaniami, poprzez co stanie się piosenkarzem naprawdę zasługującym na szacunek publiki”, apelują Pekińscy urzędnicy.

Justin Bieber to nie pierwsza zagraniczna gwiazda, która swoimi zachowaniami i wizerunkiem zapracowała sobie na „banicję” z Chin.

Podobny los spotkał... Lady Gagę

W 2011 roku w chińskich mediach zabroniono odtwarzania utworów Lady Gagi ze względu na ich „wulgarne teksty”. Niedługo potem sama piosenkarka została persona non grata po tym, jak osobiście spotkała się z Dalajlamą, wielkim wrogiem rządu ChRL.

Bieber przez swoje wybryki wielokrotnie wywoływał już skandale. Niedawno aresztowano go za prowadzenie samochodu po pijaku, a kiedy indziej publicznie oddał mocz do wiadra z mopem ustawionego w restauracji.

„Niegrzeczny” wizerunek piosenkarza, z którym ten obnosił się podczas swojej poprzedniej trasy koncertowej w Chinach nie przysporzył mu zbyt wielu fanów wśród tamtejszych polityków, a jego niegodzące się z dobrymi obyczajami zachowania przedstawiano w lokalnych mediach w najgorszym świetle.

Ponadto, podczas ostatniego pobytu w Chinach, Bieber wspinał się w niedozwolonym miejscu na Wielki Mur, a także jeździł na deskorolce po pekińskiej ulicy, paraliżując ruch.

To tłumaczy, dlaczego miłujący się w rygorystycznym porządku Chińscy cenzorzy nie patrzą na jego wybryki przychylnym okiem...

Czy Justin Bieber zasłużył sobie na miano idola?

Tak
Nie

Liczba głosujących: 51

Tak - 39%

Nie - 61%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym