1893
Sierpień 21 przez prabab

Rozwijający się wciąż w brzuchu mamy mały Conor trafi na stół operacyjny niemalże od razu po tym, jak się urodzi. Chłopiec pilnie potrzebuje, żeby przeprowadzić u niego trudny zabieg chirurgiczny na otwartym sercu – inaczej umrze.

„Lekarze dali nam dwie opcje – albo przerwiemy ciążę, albo przeniesiemy się do Melbourne, gdzie dziecko przejdzie dostępną jedynie w tamtejszym szpitalu krytyczną operację”, przypomina sobie ciężarna, 24-letnia Teya Rickett

Teya i jej narzeczony, 26-letni John Shortt, wspólnie podjęli decyzję o donoszeniu ciąży, biorąc tym samym na swoje barki ciężar wychowania dziecka obciążonego wadą rozwojową. Pochodząca z Port Noarlunga w australijskim Adelaide para z niecierpliwością czeka na narodziny synka, Conora Terrence Patricka, nawet jeśli muszą liczyć się z tym, że chłopiec nie będzie cieszył się najlepszym zdrowiem.

Co ciekawe, problemy z sercem u dziecka ujawniły się dopiero w późniejszych miesiącach ciąży. Badanie jakie zrobiliśmy mu kiedy był młodszy nie wskazywało na to, że chłopiec niedługo będzie miał takie problemy. Jego serce biło normalnie”, zdradza pani Rickett.

Jak się okazało z czasem, u Conora rozwinął się zespół hipoplazji lewego serca, to oznacza, że niepoprawnie ukształtowany organ w klatce piersiowej chłopca nie zapewni odpowiedniego przepływu krwi w ciele dziecka

Żeby uratować mu życie, Conor od razu po porodzie trafi pod intensywną opiekę lekarzy, a zaledwie trzy dni później poddany zostanie operacji na otwartym sercu.

Dopóki syn jest w moim brzuchu, dzięki pępowinie podłączony jest do mojego zdrowego układu krwionośnego”, przyznaje Teya, mama chłopca, Kiedy Conor tylko opuści moje łono i wciągnie w płuca pierwszy oddech, od tej pory będzie zdany tylko na swoje własne ciało, które musi zapewnić mu odpowiednie natlenienie krwi, a to trudne bez lewej komory serca”, dodaje.

Wystarczającą opieką chłopca otoczą tylko w Królewskim Szpitalu Dziecięcym w Melbourne – jedynym, którego lekarze zaoferowali, że podejmą się operacji na noworodku. W trosce o zdrowie syna, Teya i John podjęli decyzję o przeprowadzeniu się z ich 4-letnia córką bliżej szpitala, opuszczając rodzinne Adelaide. Wciąż zbierają pieniądze na ten cel

W najlepszym przypadku operacje okażą się sukcesem i jego serce zacznie funkcjonować tak jak u normalnego dziecka”, mówi z nadzieją pani Rickett, „Na chwilę obecną można powiedzieć, że ma tak jakby połowę tego organu, więc to oczywiste, że jego zdrowie i sprawność fizyczna będą gorsze niż u rówieśników, kończy.