3936
Wrzesień 24 przez Skyer

W ostatnimi czasy popularnej grze na urządzenia mobilne Pokemon Go zadaniem gracza jest kolekcjonowanie jak największej liczby pokemonów. Aby uskuteczniać ten cel należy przechadzać się po mieście z nadzieją, że w naszej okolicy pojawi się poszukiwany przez nas okaz. Okazuje się jednak, że przy odrobinie szczęścia można znaleźć znacznie więcej niż tylko pokemony, o czym niedawno przekonał się pewien nastolatek z angielskiego miasta Doncaster.

Lewis Oxley przechadzał się po miejskim parku Hexthorpe wlepiony w ekran swojego smartfona, gdy nagle zauważył leżący w trawie nieopodal przedmiot. Zainteresowany jego dość dziwnym wyglądem postanowił podejść bliżej, by ustalić, co przykuło jego uwagę. Już pierwszy rzut oka z bliska wystarczył, by trafnie zidentyfikować znalezisko - oczom 15-latka ukazał się ogromny, dwustronny sztuczny penis. Naturalnie pierwszym odruchem nastolatka było uwiecznienie dildo na zdjęciu i wrzucenie go na Snapchata. Swoją fotografię podpisał "Przypadkowo znalazłem to w parku hexthorpe". Lewis, ty szczęściarzu!

"Nie mogłem w to uwierzyć - byłem w szoku", komentuje chłopak w jednym z wywiadów dla lokalnych mediów. "Nie miałem pojęcia, co to było, musiałem upewnić się aż dwukrotnie - to dildo miało co najmniej 45 cm!", ciągnie, nie kryjąc podekscytowania.

"To było naprawdę duże, ale z oczywistych powodów tego nie dotykałem. Dziwi mnie to tym bardziej, że park jest popularnym miejscem zawsze pełnym ludzi. To mogło być przecież cokolwiek - wąż albo nawet duży patyk. Byłem tak rozbawiony, że cały czas się do siebie śmiałem", dodaje na koniec. Kto wie, może Lewis tak naprawdę odnalazł jakiegoś wyjątkowego, dodatkowego pokemona?