7418
Wrzesień 14 przez Skyer

To miał być dzień jak co dzień. Joel Cervantes Macias przejeżdżał jak zwykle okolicą Little Village w Chicago, gdy nagle dostrzegł zgarbionego staruszka z trudem pchającego przed siebie wózek z lodami. Postanowił zatrzymać samochód i nawiązać z nim dialog. Mężczyzną okazał się być 89-letni Fidencio Sanchez, który niedawno wraz z żoną stracił jedyną córkę. Po jej śmierć małżeństwo zaczęło mieć poważne problemy finansowe, jako że to ona w głównym stopniu wspierała rodziców finansowo. Fidencio został więc zmuszony do podjęcia pracy, by mieć za co opłacać czynsz za mieszkanie oraz media.

"Fakt, że zamiast cieszyć się życiem na emeryturze musi wciąż pracować złamał mi serce", tłumaczy Joel. Mężczyzna bez chwili wahania kupił od staruszka 20 lodów, płacąc mu za nie 50 dolarów. Postanowił jednak, że na tym nie skończy. Po powrocie do domu opisał całą historią na serwisie crowdfundingowym GoFundMe, licząc na to, że dobroduszni darczyńcy wesprą go kwotą 3 tysięcy dolarów, którą zadeklarował się w pełni przekazać Fidenciowi. Mocno się jednak przeliczył...

...bowiem zamiast 3 tysięcy zebrał... 250 tysięcy dolarów. I to w zaledwie 5 dni! Co najbardziej zaskakujące, zbiórka pieniędzy jest otwarta przez kolejne kilka dni, więc możemy mieć pewność, że w tym tempie ta kwota osiągnie jeszcze większą wartość.

Joel stara się obecnie opracować odpowiedni sposób przekazania zebranych środków małżeństwu Sanchezów, zdając sobie sprawę, że złożenie na ich ręce tak ogromnej ilości gotówki zwyczajnie nie wchodzi w grę. Niemniej jednak internauci po raz kolejny pokazali, że są otwarci i chętni do pomocy potrzebującym oraz że zawsze można na nich liczyć.