6457
Sierpień 26 przez prabab

Pochodząca z Wietnamu dziewczyna przekonała przyjaciela, żeby ten odciął jej dłoń i stopę. Okaleczenie się było częścią planu oszustki, zamierzającej wyłudzić w taki sposób wysokie odszkodowanie.

30 maja Doan Van D zadzwonił po pogotowie z informacją, że znalazł w pobliżu torów kolejowych ciężko ranną kobietę, która prawdopodobnie straciła kończyny przejechana przez pociąg. Mężczyzna nie ujawnił przed policją swojego związku z poturbowaną dziewczyną, upierając się, że natrafił na nią całkowicie przypadkiem

Historia opowiedziana przez Doana wydała się podejrzana dla zajmujących się tym przypadkiem śledczych, zwłaszcza po tym jak dotarli do informacji o stanie majątkowym podającej się za ofiarę wypadku kobiety – stało się jasne, że 30-latka, znana jako Ly Thi N, żyła w ostatnim czasie na skraju ubóstwa, po utracie dużej sumy pieniędzy wywołanej bankructwem prowadzonej przez nią firmy.

Podejrzenie, że dziewczyna próbowała popełnić samobójstwo, szybko skłoniło ją do ujawnienia szokującej prawdy. Ly zapłaciła przyjacielowi, żeby odrąbał jej rękę i stopę, co miało być częścią szwindlu mającego na celu wyłudzenie nawet równowartość 600 000 zł odszkodowania od przewoźnika kolejowego, na pierwszy rzut oka winnego jej kalectwa.

Historia zdesperowanej Ly wywołała zagorzałą dyskusję w wietnamskich mediach i internecie. „Takie coś mogło zdarzyć się tylko w naszym kraju. Typowe oszustwo”, twierdzi Ly Phan w poście napisanym na Facebooku

Przez kombinowanie straciła 50 milionów dongów (~800zł), rękę i nogę, a do tego grozi jej, że trafi do więzienia. To się nieźle ustawiła”, komentuje historię 30-latki inny internauta, przytaczając kwotę, jaką kobieta zapłaciła przyjacielowi za to, że ją trwale okaleczył. Jak bardzo trzeba być pozbawionym perspektyw, żeby zrobić coś tak drastycznego?", dodaje.

Co interesujące, jak podaje lokalna gazeta „The Tuoi Tre”, organy ścigania wycofały się z zarzutów, jakie potencjalnie mogła usłyszeć Ly Thi, uznając, że kalectwo to wystarczająca kara i nauczka dla bezmyślnej dziewczyny.

„Nie ma w Wietnamie żadnego jednoznacznego prawa, które z automatu stawiałoby kobietę w roli oskarżonej”, wyjaśnia Le Van Luan, przedstawiciel Hanoi Bar Association, „Potrzebujemy nowych przepisów, takie próby samookaleczenia dla odszkodowania są bardzo rzadkie”, dodaje