158197
Marzec 20 przez Tristia

Czym jest malinka pamięta każdy, kto w czasach szkolnych był w tzw. „związku”. Właśnie w tym okresie młodociane pary, spędzając ze sobą wszystkie przerwy obdarowują się namiętnymi pocałunkami, z których ten najbardziej namiętny, pozostawiał na skórze niewielki krwiak. Taka „ozdoba”, była nierzadko powodem do wstydu przed rodzeństwem i tematem długich rozmów z rodzicami. Ot zwykłe, niegroźne wygłupy. Ale czy na pewno? 

Julio Macias Gonzalez, 17-letni nastolatek z Meksyku, spędził ostatni wieczór swojego życia z o 7 lat starszą od siebie dziewczyną. W trakcie tego spotkania 24-latka postanowiła zostawić na jego szyi pamiątkę w postaci malinki...

Mogłoby się wydawać, że w tej historii nie ma nic niezwykłego. I zapewne by tak było, gdyby następnego dnia w trakcie rodzinnego obiadu Julio nie dostał napadu konwulsji, które zakończyły się jego śmiercią!

Bezradni okazali się ratownicy medyczni, którzy błyskawicznie stawili się na miejscu zdarzenia.

Przyczyna zgonu wydaje się być wręcz nieprawdopodobna. Doprowadził do niej zakrzep krwi, który utworzył się pod powierzchnią skóry, na której dziewczyna nastolatka zrobiła malinkę. Zakrzep następnie oderwał się i powędrował krwiobiegiem do mózgu, doprowadzając do udaru.

Sytuacja jest szokująca jeszcze z innego, kuriozalnego powodu. 24-latka, gdy tylko dowiedziała się o śmierci chłopaka, uciekła z domu, by uniknąć możliwej odpowiedzialności karnej. Pozostaje na wolności, ale jest poszukiwana przez policję w całym kraju.

 

Przy okazji uspokajamy - choć malinka faktycznie może doprowadzić do śmierci, szanse na to są skrajnie niewielkie. Liczba tego typu przypadków może zostać zliczona na palcach obu rąk, jednak mimo wszystko przestrzegamy przed tego typu rozrywką. Cena jaką można za to zapłacić jest niewspółmierna do zabawy.

Obdarowano was kiedykolwiek malinką?

Tak
Nie