1144
Listopad 3 przez musang

Odkąd Dan Brown napisał powieść sensacyjną Kod Leonarda da Vinci, teorie spiskowe związane z wielkimi dziełami sztuki nie przestają być na topie. Internet wciąż zalewa fala wyciągniętych z kapelusza (nad)interpretacji. Chociaż jednak niektóre pomysły brzmią niewiarygodnie, to trudno odmówić im dużej dozy pomysłowości a nawet prawdopodobieństwa.

Sandro Botticelli "Wiosna"

Jeden z najsłynniejszych obrazów Botticellego jest zarazem najbardziej tajemniczy, co daje pole do popisu badaczom sztuki oraz licznym, wysuwanym przez nich interpretacjom. Jedna z nich szczególnie zwraca uwagę - wiąże bowiem Wiosnę z... pasją ogrodniczą. Jak się okazuje, dbałość o roślinne tło zakrawa wręcz o porządną fiksację - malarz umieścił na swoim obrazie przynajmniej 500 pojedynczo dających się rozróżnić roślin, które obejmują niemal 200 odmiennych gatunków. Niektórzy utrzymują, że jest to cała flora kwitnąca w XV-wiecznej Florencji między marcem i majem, inni twierdzą, że niektóre egzemplarze zostały wymyślone przez artystę specjalnie na potrzeby tworzonego dzieła. Jedno jest pewne - tajemnica roślinnego tła zdaje się przesłaniać nawet grupę postaci widocznych na pierwszym planie.

Jan Vermeer "Lekcja muzyki"

Lekcja muzyki Vermeera to jeden z wielu obrazów ukazujących sceny z życia wyższych warstw społecznych w XVII-wiecznej Holandii. Malarz przedstawił tutaj młodą dziewczynę grającą na instrumencie muzycznym pod czujnym okiem swego nauczyciela. Czy jednak na pewno jest to takie proste? Pewne interpretacje wskazują, że całość ma wiele wspólnego z seksem i ukrytą żądzą. Świadczyć miałyby o tym liczne drobne wskazówki: dziewczyna gra na wirginale, który łatwo skojarzyć z dziewictwem (ang. virgin - dziewiczy), w lustrze możemy zobaczyć, że patrzy ona nie na klawisze, a na mężczyznę, na stole stoi dzban z winem - popularnym afrodyzjakiem, natomiast instrument na podłodze jest ewidentnym symbolem fallicznym. Co więcej, kąt, z którego widzimy scenę, sugeruje perspektywę podglądacza! Niektórzy krytycy łączą obecność muzyki z symbolami seksualnymi w każdym obrazie Vermeera.

Vincent van Gogh "Taras kawiarni w nocy"

Spora grupa interpretatorów widzi też przesłanie odmienne od typowego w obrazie van Gogha Taras kawiarni w nocy - nie jest to dla nich zwykła scena codziennego życia, a specyficzna wizja ostatniej wieczerzy. Do przekonujących argumentów ma należeć fakt, że artysta od dzieciństwa był bardzo wierzącym człowiekiem, który ukrywał w swoich malowidłach subtelne nawiązania do chrześcijaństwa. W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z dwunastoma klientami kawiarni (12 apostołów), zgrupowanymi wokół postaci z długimi włosami (Chrystus), a w całość obrazu wkomponowana jest pewna liczba krzyży. 

Frida Kahlo "Autobus"

Frida Kahlo to z kolei meksykańska malarka, która specjalizowała się przede wszystkim w tworzeniu autoportretów, co sprawia, że hipoteza dotycząca przesłania jej obrazu pt. Autobus nie wydaje się być wzięta z kosmosu. Dzieło to ukazuje przedstawicieli różnych środowisk oczekujących na autobus - wśród nich młodą dziewczynę - najprawdopodobniej samą Fridę. A jeśli tak, to wszystkie osoby z obrazu mają zaraz być ofiarami okropnego wypadku. Taki bowiem właśnie wypadek - autobusu zderzającego się czołowo z tramwajem - napiętnował kalectwem całe życie malarki, która za cud uważała, że w ogóle udało jej się przeżyć tego dnia - przyczynił się do tego widoczny na obrazie robotnik, który wyciągnął z jej ciała metalową poręcz.

John Everett Millais "Lorenzo i Izabela"

Pomysł kryjący się w obrazie autorstwa Millais'a pt. Lorenzo i Izabela nie jest znowu aż tak kontrowersyjny, jeśli weźmiemy pod uwagę, że postaci na nim widoczne pochodzą z książki Boccaccia Dekameron - jednej z najbardziej erotycznych książek kiedykolwiek napisanych. Mężczyzna siedzący w lewym dolnym rogu, którego wyciągnięta noga to oczywiste nawiązanie do fallusa, zdaje się nie zauważać, że cień dziadka do orzechów trzymanego przez niego w dłoniach akurat perfekcyjnie komponuje się z jego kroczem, co sprawia wrażenie, jak gdyby był on nad wyraz podekscytowany małą ucztą. Co więcej, rozsypana na blacie sól najprawdopodobniej symbolizuje nasienie - i to wcale nie przypadkowy zabieg.