13.03.2014 13:50

6 najbardziej przerażających odkryć archeologicznych

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
31027
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
Przeszłość skrywa wiele mrożących krew w żyłach tajemnic.

Wyjące mumie

Archeolog Gaston Maspero podczas swojej rutynowej pracy natknął się na pewien sarkofag. Nic w tym przecież dziwnego – taka praca. Gastona jednak zaciekawiło szare pudełko, w którym zazwyczaj Egipcjanie chowali przedmioty po zmarłym. Pudełko nie wyglądało tak jak te, które archeolog zwykł oglądać – pakunek nie dawał żadnych informacji ani o wcześniejszym właścicielu, ani o okresie, z którego pochodzi. Maspero postanowił zajrzeć do sarkofagu. Tak jak się spodziewał, znalazł w nim ciało, jednak owinięte było w owczą skórę (którą Egipcjanie uważali za nieczystą). Kiedy powoli odkrywał ciało, zauważył, że ręce i nogi nieszczęśnika były z jakiegoś powodu związane. Kiedy wreszcie odkrył całą postać, jego oczom ukazał się przerażający widok – twarzy zmarłego, która wyglądała jakby umierający w męczarniach wył z bólu. Ten dziwny przypadek otrzymał nazwę Unknown Man E i jak się okazało w toku badań, przed śmiercią został otruty, torturowany i pochowany żywcem…

Masowe mogiły Wikingów

Podczas swoich codziennych wykopalisk, archeologowie ryjący w Dorset (Południowa Anglia) natrafili na niecodzienne znalezisko: masowy grób składający się z 54 szkieletów należących do wikingów. Mało tego. Naukowcy zauważyli, że zarówno kości ramion i nóg, czaszki, jak i klatki piersiowej, zostały ładnie ułożone w oddzielne kupki. Teoria, która stara się wyjaśnić ten dziwny pochówek, tłumaczy iż po ataku wikingów na jedną z licznych wiosek znajdujących się na Wyspie, część mieszkańców przeżyła. Ocalałych wikingowie znaleźli, zabili, rozebrali, a ich ciała porozrywali prawdopodobnie w formie żartu. Część czaszek została zabrana przez najeźdźców jako suweniry. Ach Ci wikingowie…

Moa z gór Owen

W 1986 ekspedycja naukowa eksplorująca jaskinie góry Owen w Nowej Zelandii natrafiła na dość nietypowe znalezisko. Naukowcy musieli przeżyć prawdziwy horror, gdyż to, co znaleźli, przerosło ich samych. Znaleźli oni 3000 letnią łapę wymarłego już Moa – ptaka nielota. Ptak posiadał szpony, które mogłyby zawstydzić niejednego velociraptor. Szpon po odnalezieniu wielokrotnie ginął, by finalnie pojawić się w Muzeum Wellington w Nowej Zelandii.

Grobowiec zatopionych czaszek

W 2009 roku grupa archeologów była bardzo podekscytowana znalezieniem prehistorycznego, wyschniętego już jeziora w Motala, w Szwecji, gdzie natknęli się na tajemnicze kamienne budowle, które spoczywały na dnie jeziora. Zaczęli oni okopywać kamienie tak, aby dowiedzieć się, co też może znajdować się pod nimi. Okazało się, iż znaleźli oni prehistoryczny grobowiec, który z jakiegoś powodu został umieszczony na dnie jeziora. Ich oczom poza przedmiotami i zwierzęcymi kośćmi ukazały się czaszki sprzed ponad 6000 lat! Należały one do mieszkańców tych terenów – dzieci, starszych (według jednej teorii, pochowani tam ludzie mieli być opętani przez złe duchy). Wiele z czaszek miało ślady po uderzeniu tępymi narzędziami – przyczyna zgonu. Ponadto ciała (tak, niektórzy z nich wciąż żyli) podpalano zanim wrzucono do kamiennych grobowych ‘skrzyń’ – parę czaszek było wprost stopionych ze sobą. Do dziś znalezisko z Motali zastanawia wielu uczonych.

Ściek pełen dzieci

W Izraelu, a dokładniej w Aszkelonie, grupa naukowców badała systemy kanałów ciągnące się pod dawnymi łaźniami z okresu rzymsko-bizantyjskiego. Zamiast trafić na starożytne nieczystości, archeologowie zaczęli znajdować najpierw setki, później tysiące małych kości. Niestety ich znalezisko nie było starożytnym KFC. Kiedy zaczęli znajdować małe czaszki, zrozumieli, że stali po kolana w kanałach specjalnie zaprojektowanych do pozbywania się noworodków. W rezultacie naukowcy znaleźli około 100 ciał. Jednak to nie koniec historii – myślano, iż kanał został stworzony do pozbywania się niechcianych w tym okresie niemowlaków płci żeńskiej. Jednak wiele ze znalezionych kości po dokładnym przebadaniu okazało się być pochodzenia męskiego. Czemu Imperium rzymskie mordowało małych, tak bardzo cenionych demograficznie chłopców, pozostaje do dziś pytaniem bez odpowiedzi…

Starożytna bitwa chemiczna

W 1933 roku, archeolog Robert du Mesnil du Buisson pracował na wykopaliskach przeprowadzanych na terenie Dura Europos, gdzie starożytni Persowie walczyli z znienawidzonymi przez nich Rzymianami. Podczas oględzin du Mesnil odkrył sieć tuneli, która była dosyć nietypowa na tym terenie (Persowie prowadzili oblężenie fortu znajdującego się w Dura Europos). Podczas przeczesywania tuneli natknął się na szczątki 19 rzymskich żołnierzy, których ciała świadczyły ewidentnie na fakt, że przed czymś uciekali. Tajemniczości dodaje fakt, iż w tunelach znajdowano liczne pokłady pozostałej siarki i masy bitumicznej. Otóż najbardziej prawdopodobna teoria głosi, że tunel wykopali Persowie w celu przedostania się do fortu, jednak patrol rzymian usłyszał kopiących niedaleko pod ziemią przeciwników. Rzymianie także zaczęli kopać – kiedy doszło do podziemnego starcia, Persowie rozpalili ogień, dorzucili siarki i bitumu. W ten sposób tunel zajął się ogniem w ciągu kilku minut, a przeciwnicy którzy wchodzili do tuneli już z niego nie wychodzili, płonąc i dusząc się w siarczanowym dymie.
Czytaj więcej
Udostępnij znajomym