16652
Wrzesień 17 przez prabab

Młoda, nie stroniąca od zabawy mama ujawniła, że ostro balowała nawet do ostatnich dni przed tym, jak na świat przyszło jej dziecko - dziewczyna nie oszczędzała się, bo najzwyczajniej w świecie nie zdawała sobie sprawy z tego, że jest w ciąży.

25-letnia Rosie Yearling, pochodząca z angielskiego miasta Colchester, była pewna, że nagły atak przeszywającego bólu brzucha to nic innego jak objaw stresu. Kobieta była w szoku, kiedy zdała sobie sprawę z tego, że w każdej chwili może zacząć… rodzić. Jak twierdzi, jej płaski brzuch ani stan zdrowia nie wskazywały na to, że może nosić w sobie dziecko

Córka 25-latki, Bella, która niespodziewanie przyszła na świat, ważyła przy tym zdrowie trzy i pół kilograma. Jej mama upiera się, że nie tylko nie odczuwała przedtem żadnych efektów ciąży, a do tego regularnie miesiączkowała.

Kiedy po suto zakrapianej alkoholem imprezie u koleżanki Rosie poczuła nudności i silne bolesne skurcze, dziewczyna była pewna, że po prostu padła ofiarą kaca. Wtem, niespodziewanie, na przełomie mniej niż tygodnia, brzuch 25-latki urósł do szokująco dużych rozmiarów, ujawniając przed zszokowaną kobietą, że ta niedługo zostanie mamą.

Rosie zdała sobie sprawę z tego, że jest w ciąży, już kiedy tak naprawdę była gotowa do porodu. Dziewczyna przekonuje, że ta informacja okazała się dla niej wielkim szokiem, zwłaszcza, że ze swoim chłopakiem, 23-letnim Connorem, zawsze dbali o zabezpieczenie

Lekarze, którzy zbadali skarżącą się na ból brzucha dziewczynę, po zrobieniu zdjęcia USG bez owijania w bawełnę skierowali ją do położnika, przekazując jej, że jest w 9 miesiącu ciąży i powinna przygotować się na zostanie mamą. Przyjście na świat małej Belli nie należało do najłatwiejszych porodów. Rosie spędziła w szpitalu 26 godzin, wciąż nie dowierzając w to, że tak bez ostrzeżenia przyszło jej zostać rodzicem.

“Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie życie mając te dwadzieścia-kilka lat, ale skoro Bella jest wśród nas, muszę dostosować do niej swoje plany”, przyznaje Rosie, dla której narodziny córki oznaczały pilną potrzebę ustatkowania się.

Córeczkę 25-latki uznano za okaz zdrowia, ale jej mama obwiniała się, zarzucając sobie brak odpowiedzialności i zanadto imprezowy styl życia, oznaczający też nadmierną konsumpcję alkoholu, który mógł zaszkodzić dziewczynce